Od niedzieli do niedzieli 11

19 grudnia 2021 roku

W tym wydaniu

– Z troską o Ratusz
– Odeszli w 2021 roku
– Marek Idziaszek , artysta dużego formatu
– Z dawnej prasy .Orzegów 1899 rok
– Ciekawostki orzegowskie
– Zdjęcie z kalendarza
– Bundesliga na celowniku
– Ze sportu

 

Z troską o  ratusz

 

Orzegowski ratusz wraz z kościołem i ostatnio wykreowaną w ich najbliższym sąsiedztwie przestrzenią , niewątpliwie mogą uchodzić za reprezentacyjne centrum Orzegowa . Wizerunek tego miejsca w dodatku znacznie poprawił się po odrestaurowaniu fasady neogotyckiego budynku tego dawnego Urzędu Gminy.

Na pozór więc wszystko powinno być w jak najlepszym porządku .Niestety nie jest .

 

O losach ratusza 
czytaj tu

 

 

 

Odeszli w 2021 roku

Nie mieszkali w Orzegowie ,ale byli z nim bardzo  związani , choć każdy w inny sposób. Zawodowo , poprzez swoje pasje , a przy tym wszystkim emocjonalnie. Zostawili tu cząstkę siebie , każdy z osobna na innym polu. Odcisnęli swój ślad , który na trwałe zapisać się musiał w historii tego miejsca.Trudno  nie wspominać ich  ciepło i z uznaniem. Nie było żadnego przypadku w tym, że w ich   ostatniej drodze na miejsce wiecznego spoczynku żegnały ich  tłumy.

Bo też przez całe swe życie   mieli do czynienia  z wieloma środowiskami  i tymi zawodowymi ale też  i  z wieloma organizacjami  i stowarzyszeniami ,  do których  sami należeli. Zjednywali sobie ludzi , byli przez nich szanowani i cenieni.

Stanisław Burzyński

Jak nie powiedzieć o kimś ,kto tu nigdy nie mieszkał ,że jest Orzegowianinem skoro spędzał tu więcej czasu niż nie jeden z jego mieszkańców. Handlowiec , człowiek interesu , a może inaczej,  bardziej elegancko -biznesmen. Mieszkańcom Orzegowa powszechnie znany jako Rumcajs .
Może dlatego ,że jego działalność handlowa skupiała się głównie na naszej dzielnicy związał się z nią też emocjonalnie. Wspierał niejednokrotnie materialnie wiele pożytecznych inicjatyw i przedsięwzięć. Zawsze na niego mogło liczyć Towarzystwo Miłośników Orzegowa , z którym często  było mu po drodze.Starał się też zawsze uczestniczyć w ważnych wydarzeniach mających u nas miejsce.
Towarzystwo Miłośników Orzegowa oprócz   stałych członków miało zawsze również  i swoich sympatyków .Takim niewątpliwie był Stasiu.

Był człowiekiem wielu pasji .Doskonałe kontakty miał z całym środowiskiem sportowym Orzegowa., które też niejednokrotnie mogło liczyć na jego pomoc..

W miejscu opuszczonym i od dłuższego czasu nieużytkowanym stworzył w 2007 roku lokal gastronomiczny ,,Mettaxa”mocno poprawiając wizerunek tamtego nieciekawego  fragmentu dzielnicy.

Jedna z tych postaci , która na długo jeszcze pozostanie w pamięci mieszkańców Orzegowa

 

Stefania Mzyk

Przez ponad 35 lat prowadziła orzegowski chór parafialny ,,Michael”,W tym czasie chór występował podczas licznych koncertów. W jego  repertuarze natrafić można było na wiele utworów znanych autorów oraz wielkich kompozytorów nie tylko muzyki kościelnej, ale też ludowej i biesiadnej.

Chór ,,Michael” uświetniał przez te wszystkie lata wiele nabożeństw kościelnych przede wszystkim w naszej parafii , ale też często występował w sąsiednich parafiach.Zdarzało mu się też niejednokrotnie koncertować poza naszym miastem.

W 1988 r. chór śpiewał kolędy w czasie mszy św. radiowej w kościele św. Krzyża w Warszawie. 10 lat później reprezentował parafię podczas mszy św. emitowanej przez Radio “Arka” z Łazisk Górnych.Za sprawą Stefanii Mzyk członkowie chóru stanowili  zawsze jedną wielką rodzinę, w której tradycyjne śląskie wartości były na pierwszym miejscu.

Stefania Mzyk była długoletnią członkinią Towarzystwa Miłośników Orzegowa , gdzie niejednokrotnie umilała wspólnie spędzany czas grą na akordeonie jej ukochanym instrumencie , który towarzyszył jej przez większość życia.
Na trwałe zapisała się w historii naszej parafii.

 

Adam Podgórski

 

 Urodził  się w 1951 roku w Łowiczu ,ale to Ruda Śląska w której zamieszkał od 1975 roku stała się dla niego ,,małą ojczyzną” Trudno tu przedstawić cały jego dorobek twórczy i zasługi w zakresie  aktywnych działań społecznych, bo jest ich prawdziwe bogactwo. To dzięki nim został doceniony m.in poprzez
Srebrny Krzyż  Zasługi, Złotą Odznaką za Zasługi dla Województwa Śląskiego, a także tytuł Zasłużony dla Miasta Ruda Śląska oraz Kamrat Rudzki.

Adam Podgórski wraz z żoną Barbarą był autorem prawie 100 opracowań, o rozległej tematyce..Był również autorem wielu publikacji prasowych .Często w tych opracowaniach dużo miejsca poświęcał tematom związanym z naszym miastem , również często z Orzegowem , dbając wyjątkowo o nasze dziedzictwo ,ocalając przy tym od zapomnienia wiele historycznych wątków .

Jedną ze szczególnych  pozycji jedyną tego rodzaju w Polsce są „Nazwy terenowe i miejscowe w Rudzie Śląskiej”

Książka licząca  860 stron , zawiera 4200 haseł!!Adam Podgórski wraz z żoną pracowali nad nią 8 lat.

Materiały pozyskiwali od mieszkańców naszego miasta.Nie mieli z tym najmniejszych problemów . Adam Podgórski miał niespotykaną łatwość nawiązywania kontaktów i znajomości , które często też przeradzały się w przyjaźń.

Niejednokrotnie też wpadał do Orzegowa , oprowadzaliśmy go po dzielnicy ,chłonął wszystko co mu o tym miejscu przekazywaliśmy. Był stałym bywalcem w Centrum Inicjatyw Społecznych, a przez początkowy okres również członkiem Towarzystwa Miłośników Orzegowa ,które wspierał  i z którym się dzielił swoim ogromnym doświadczeniem związanym z działalnością w organizacjach społecznych , które sam kiedyś wcześniej zakładał .

O sprawach Orzegowa pisał w swych artykułach drukowanych w prasie ,a także jako dziennikarz obywatelski w internecie. Wiele miejsca poświęcił naszej dzielnicy w wydaniach książek ,,Ruda na zielono” gdzie szczegółowo opisał przebiegające tu trasy turystyczno -edukacyjne o charakterze przyrodniczo-historycznym. Był prawdziwym przyjacielem Orzegowa.

 2014 Adam Podgórski  i Stanisław Burzyński podczas spotkania rocznicowego TMO w restauracji Metaxa

 

 

  Marek Idziaszek ,artysta dużego formatu.

Trzeba to nazwać po imieniu , tak jak na to zasługuje .Mamy u siebie  artystę malarza ,nietuzinkowego , obecnie  uważanego za jednego z najciekawszych  śląskich twórców nieprofesjonalnych.  W swej  długoletniej drodze artystycznej udało mu się wyzwolić spod jakichkolwiek wpływów   i wypracować  swój własny indywidualny styl. Tradycyjną technikę  malarstwa olejnego zamienił na  – malarstwo na szkle . Tematyka jego obrazów  głównie skupia się na wielowątkowych sytuacjach obyczajowych  czasem zaczerpniętych  prosto z ulicy . Obrazy te cechuje typowa sceneria górnośląskich zabudowań i charakterystycznych dla tego miejsca elementów industrialnych . Sporo tu folkloru i takiego zanikającego powoli wizerunku   mocno uprzemysłowionego Śląska .

W większości obrazów Marka Idziaszka pojawiają się przerysowane nieco groteskowo postacie , które nie tylko korelują z otaczającym ich pejzażem ale tworzą odpowiedni klimat i nastrój powodując ,że dla  każdego indywidualnego odbiorcy stają się pożywką  do  osobistych refleksji i interesującym tematem do dyskusji .
To obrazy , obok których  nie da się przejść obojętnie. Nic dziwnego ,że trafiają one do  uznanych muzeów i budzą tam  podziw .

Tym bardziej my orzegowianie musimy być dumni z artysty tego formatu .Z satysfakcją też trzeba tu zaznaczyć ,że Marek jest członkiem zarówno Towarzystwa Miłośników Orzegowa , jak i Orzegowskiej grupy Twórców Kultury ,,Czapla”

Pacyfikacja kopalni Wujek , obraz na szkle Marka Idziaszka

Temat na czasie .Właśnie minęła 40 rocznica krwawych zajść  na kopalni ,,Wujek” Tematyka tamtych wydarzeń została uwieczniona  w obrazie Marka Idziaszka ..Pacyfikacja kopalni Wujek”

 

 

 

 

Z dawnej prasy

Taka historia…spektakularna bo dziejąca się na oczach tłumu wiernych, a  najważniejsze jednak  przy tym wszystkim  ,że zakończona szczęśliwie .Niejeden  ze starszych naszych mieszkańców zna podobne przypadki mające miejsce w mieszkaniach w okresie Świąt Bożego Narodzenia .Zapalone świeczki na  łatwopalnych choinkach najczęściej ustawionych blisko firan to nie był rozsądny i roztropny pomysł .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcie z kalendarza

W każdym  z kalendarzy zamieszczone są zdjęcia z bardzo rozległej przestrzeni czasowej, sięgającej od końca XIX wieku  aż do czasów współczesnych. Najprawdopodobniej najwięcej z nich pochodzi tak jak to  poniżej z  dekady lat 60.Bo też było to dziesięciolecie wyjątkowo obfite w  wydarzenia , zwłaszcza  zaś był to okres ogromnych  przeobrażeń Orzegowa. Wszystko to za sprawą kopalni Karol .

Na zdjęciu z kalendarza (2012 r.) brama wjazdowa do kopalni od strony ul.bytomskiej.Ujęcie  poniekąd symboliczne , bo chociażby poprzez napis nad bramą , kominy i widoczny szyb  mamy przed sobą miejsce ,które  jak żadne inne jednoznacznie kojarzymy  z tą kopalnią.
Dziś kiedy  już ponad 50 lat jej nie ma , mając na uwadze jak wiele tej kopalni Orzegów zawdzięcza , trochę żal ,że nie udało się jakoś  upamiętnić tego miejsca , nie pozostawić jakiegoś  głębszego śladu ,że to tu kiedyś była kopalnia , matka żywicielka wielu mieszkańców Orzegowa , koło zamachowe rozwoju naszej dzielnicy. Niewiele dziś zachowało się obiektów widocznych na tym zdjęciu z lat 60. Kilka lat temu wyburzono widoczny z lewej strony Dom Górnika ,,szlafhaus” .Dużo wcześniej zlikwidowano wieżę szybową i kominy .Zachowała się jednak  większość budynków na terenie byłej kopalni, a wśród nich :

budynek dawnej łaźni (magazynowy)
• budynek dawnego warsztatu mechanicznego i elektrycznego
• budynek dawnej maszynowni „Jurand I”
• budynek administracyjny przy dawnej maszynowni „Jurand I”
• budynek dawnej elektrowni (magazyn)
• dawna willa dyrektora
• dawna dyrekcja
• dawna kuźnia

Większość z nich jest użytkowana choć trudno by było  (poza  budynkiem maszynowni wyciągowej)w tej chwili natrafić na jakiś  ślad czy motyw , który  by można było jednoznacznie skojarzyć z dawną kopalnią .

Dziś taką symboliczną pozostałością po kopalni Karol , która by upamiętniała to miejsce mógłby  być z powodzeniem  ten budynek wartowniczy z bramą .Mógłby , ale już nie będzie zważywszy na to w jakim jest dziś stanie .

Brama kop.Karol lata 60.

 

Wjazd na teren kopalni , widok obecny.

 

 

 

 

 

 

Bundesliga na celowniku

 

To ,że  w przyszłym roku Jakub Kamiński pożegna się z polską ekstraklasą jest niemal pewne .Od lat strategia naszych klubów jest  ta sama.Wypromować  na boiskach ekstraklasy młodych , zdolnych piłkarzy i za jak największe pieniądze sprzedać ich do klubów zagranicznych .Nie wiadomo czy transfer Kuby Kamińskiego nastąpi już tej zimy  czy dopiero po zakończeniu sezonu .Wiadomo natomiast ,że po naszego zawodnika ustawia się już kolejka chętnych .Do tego nie byle jakich bo są to czołowe kluby Bundesligi , jednej z najmocniejszych lig europejskich .Klub z Wolfsburga jakby w tej chwili był najbardziej zainteresowany młodym Polakiem  ale też upominają się o niego  prawdziwe marki  , kluby  grające od kilku lat systematycznie  w Lidze Mistrzów , Borussia Dortmund i RB Lipsk.

Do którego z nich i za jakie pieniądze  trafi Jakub Kamiński na razie  przez jakiś czas będzie to jeszcze wielka niewiadoma .Na pewno z dużym zainteresowaniem będziemy śledzić bieg wypadków.

 

 

W niedzielę bardzo interesujący mecz  ekstraklasy  z punktu widzenia biało niebiesko czerwonego  orzegowianina ,z naciskiem na orzegowianina. W ostatniej kolejce przed przerwą zimową zmierzy się  lider rundy jesiennej Lech Poznań z drużyną na wyraźnej w ostatnim czasie fali wznoszącej Górnikiem Zabrze.

Z jednej strony chcielibyśmy by Górnik potwierdził na boisku rywala swoją wysoką formę  ,z drugiej chcielibyśmy też kolejnego błysku Kuby Kamińskiego .To akurat jest wykonalne .Niech Górnik wygra np.3-2 , a te dwie brameczki  dla Lecha niech strzeli Kamiński .

 

 

29 thoughts on “Od niedzieli do niedzieli 11

  1. Od niedzieli do —– 105 Planty
    Na terenie obecnych plant do okolo 1930 r. W kazdy czwartek byl targ.Nie widoczne na zdjeciu z lewej strony byla murowana piaskownica oraz maly basenik.Jak bola fajno pogoda to bylo tam jak w ulu.Dzieci mieli kupa uciechy.Czy sa tam jeszcze jakies slady ??. Bylo to tez miejsce spotkan starszych mieszkancow no i mam z malymi dziecmi.Mozna sie tam bylo dowiedziec roznych wiadomosci.Za murem na trawie czesto grali chlopcy ,nasz plac na wasz plac Przewaznie po bosoku.

  2. Od niedzieli do —— Nr.104
    W ogrodzie byl Vormund Schacht / Szyb Opiekun ktory byl na glebokosci okolo 48 m polaczony z Sopie Schacht / Zofia, nazywany przez okoliczna ludnosc stara Maszyna.Szyb rozebrano okolo 1950 r. Nastepnie z ogrodu kozystala rodz.Kajzer ktora mieszkala na przeciw.

  3. Foto zagadka Nr.16
    Na zdjeciu nie zyjacy juz Norbert Fiolka.Byl on pierwszy / jeden z pierwszych w Orzegowie, ktory interesowal sie kolorowymi zdjeciami.W tych czasach ,duzo mlodziezy robila zdjecia w domu ,albo chodzila do Domu Kultury.

  4. Od niedzieli do niedzieli Nr.95
    Budynek urzedniczy Kop.Gotthard / Karol .Rodzina Josef Dolezich mieszkala na pierwszym pietrze po prawej stronie od 1910 – 1921 roku.20.11.1920 zmarl Josef Dolezich.Zona z 4 dziecmi musiala sie wyprowadzic z tego budynku i zamieszkala na ul Bytomskiej.W tym czasie zaczely sie powstania i rodzina zostala zmuszona Orzegow opuscic.

  5. Kop.Karol posiadala autobus Jelcz.Kierowca byl pan Pogoda.W tym budynku ,wejscie na ogrodki dzialkowe byl garaz.Czy mieszkancy tego domu byli z tego zadowoleni ???

  6. Orzegow na starej fotografi 5
    To zdjecie jest zrobione przed 2 wojna swiatowa.Za budynkiem do ulicy Cmentarnej / Pilsudzkiego ,obecnie Krolowej Jadwigi byly ogrodki. W 1956 r zostal wybudowany dom na ul Orzegowskiej. .Kiedys byl tam przystanek autobusowy. Zaden z mieszkancow tego domu nie potrzebowal budzika,bo w czas rano autobusy budzily mieszkancow tego domu .Pozniej wybudowano dom na ul Krolowej Jadwigi. Wtedy ul Dzierzynskiego a nastepnie na ul Przelotowej.

  7. Od niedzieli do niedzieli 74
    Dawny Orzegow w kolorze 44 jest zawsze interesujacy. No ale jak tak te zdjecie zech dokladni poprzegladol to doszol zech do wniosku ze tam cos nie pasuje. No a jak widac ze zadku te dwa domy to Brysiowiec i Tobolowiec. Jak zech te zdjecie trocha powiekszol to dopiero bylo to lepi widac. Pierwsze to ze einfahrt czyli brama wejsciowo na brysiowcu kedys byla drzewiano i 3 czesciowo. Te dzwierza byli take wielke jak ten caly einfahrt. Na zdjeciu widac ino male dzwi wejsciowe. Ten einfahrt byl jak sie przypominom w poczatku lat 80-tych pomiejszony i zamurowany. Drugo zecz to te mieszkanie na parterze po lewej stronie bylo dugo puzniej zlikwidowane, te szwoczki co tam mieli swoj atelie. No a trzecio zecz co mi w oko wpadla to som okna tego domu. Kedys tam byli drzewiane okna zprzedzielane. Biole okna byli dopiero plastikowe. To niech kozdy som sobie pomysli kedy biole plastikowe okna szlo dostac. Wiec jo osobiscie uwazom ze to zdjecie jest czesciowo montaz. Te chopcy z przodku to faktycznie prawdziwe ale te tlo ze zadku mi nie pasuje. Przyjrzyjcie sie sami i porownejcie.

    1. Zdjęcie zostało skoloryzowane z oryginalnej fotografii czarnobiałej z tamtego okresu .Aż tak szczegółowo nie znałem tych zabudowań,zważywszy jednak ,że zdjęcie pochodzi z lat 30. to na przestrzeni lat wiele w wyglądzie budynków mogło się zmienić.Znam wiele budynków, które przechodziły spore metamorfozy.Nie podważam twoich uwag,ale jestem przekonany ,że to zdjęcie jest oryginalne.

  8. Spoldzielnia Mieszkaniowa
    Budynek zostal wybudowany w latach 1960 .
    Wlascicielem tej dzialki byl pan Gajowski Johann.Mieszkal przy tej samej ulicy i mial sklep warzywny.Mozna bylo u niego zamawiac kartofle .Dlatego nazywano go tez kartoflorz.Chcial na tej dzialce wybudowac dom.Byly juz czesciowo wykopane fundamenty.Po ulewach zbierala sie tam woda z czego cieszyli sie dzieci, bo mogli sie tam kapac.Jednak wojna i sprawy rodzinne pokrzyzowaly te plany.

  9. Od niedzieli do —- 69
    Z lewej strony szyb Stollberg / Sobieslaw wybudowany okolo 1890 r. Obok szyb Gotthard / Jurand okolo 1873 r. Budynek wybudowala Kop.Karol okolo 1956 r .Wiekszosc mieszkancow byla ratownikami dlatego przyjela sie nazwa Dom Ratownika. W 1970 r podwyzszono budynek o jedno pietro.Budowa szla slamazarnie a do tego w lato czesto byly ulewy.Kazdy z nas moze sie domyslec jaki slowa padaly pod adresem Kop juz wtedy Szombierki.

  10. Chlopcy ktorzy graja na fanfarach i werblach, to zasluga Kapelmeistra Powieczko Augusta ,ktory ta grupe na poczatku 1962 roku zalozyl.Pierwszy raz zagrali 1 Maja 1962 r.Na zdjeciu z okolo 1965 r sa: Werblisci Talaga Andrzej, Baron Jerzy, Logiewa Marian, Jarosz Wiktor, Sacha Pyjter.
    Fanfazysci; Gambiec Czeslaw, Sigmund Janek, Czaja Pyjter, Jarosz Stefan.

  11. Dobosze. W I rzędzie pierwszy z lewej to Andrzej Talaga. II rząd pierwszy z lewej to Czesiek Gambiec, obok niego Janek Zygmunt. Wszyscy już nie żyją. Jest tam też jeden z Jaroszów – chyba Stefan.

  12. Od niedzieli do — Nr.65
    Zdjecie z kalendarza.
    Kiosk Ruchu na zdjeciu to juz nowy model.Poprzedni byl mniejszy i z drzewa.Po zamknieciu kiosku ,sprzedajacy w prowadnice wsuwal drzewiane zalucje.W srodku byl maly piec ktory ogrzewal to pomieszczenie.W latach 1960 tych sprzedawczynia byla pani Syrnik.Natomiast fryzjer Klos z tylu strzyg chetnych.Wyrownanie wlosow male piwo 1.80 zl.Cale strzyzenie ewentualnie z glaza wielkie piwo 3.60 zl.

  13. Akademia jezdziecka w Orzegowie.
    Ostatnie konie byly do okolo 1980 r. Ostatnimi gospodarzami ktorzy mieli konie byli ; Gwozdz Josef i Gryska Reiner.Kazdy mial po 2 konie.Po takiej dlugiej przerwie w 2022 r na Machniku znowu sie pojawily konie w towarzystwie koz.Wiec wszystko jest mozliwe.Co prawie zabudowan od Gryski R. nie ma, ale sa jeszcze zabudowania od Gwozdzia J.

  14. Bronek prawie wszystko pasuje.Olenka byla ich corka.
    Mieli jeszcze 2 chlopcow mlodsi odemnie, ktorzy chodzili do naszej szkoly.Nie pamietam w ktorej klasie , rodzice przeniesli ich bodajze do szkoy w Bytomiu, gdzie bylo miedzy innymi, wiecej jezykow obcych.Nastepnie robili w firmach zagranicznych.

    1. Synowie Państwa Beniowskich to Stanisław i Marek. Jeden wybitny architekt, projektant (dużo pracował za granicą), a młodszy lekarz. Pracował w Chorzowie i specjalizował się m. in. w leczeniu AIDS. Liceum kończyli w Bytomiu (Sikorak).

  15. Kamienica rodz.Podeszwa
    Po lewej stronie byl sklep spozywczy, wlasciciel pan Czaja a pozniej pan Giza.Po prawej mial apteke pan Edmund Andrzejewski. Po 1945 r. nastepowala stopniowa likwidacja prywatnego interesu.Kierowniczka sklepu spozywczego byla pani Nowak a apteki zapomnialem nazwiska pani ktora w tym budynku mieszkala.W latach 1970 sklep spozywczy zostal zlikwidowany a na to miejsce zostala apteka przeniesiona.W latach 1990 byl tam krotko bar.Przed tym budynkiem zawsze byl i chyba jeszcze jest , pierwszy oltarz na Boze Cialo.

    1. Aptekę prowadziła Pani Maria Beniowska. Mieszkała razem z mężem Cyrylem. Pamiętam, że mieli syna. Zmarli w 2003 roku i są pochowani na starszej części orzegowskiego cmentarza. Znalazłem grób Oleńki Bieniowskiej (1951-1955) może to była ich córeczka. Bar prowadził Pan Kier z żoną.

  16. Zdjecie z kalendarza
    Poprzednia, drewniana budka z napojami i slodyczami, znajdowala sie na terenie placu Strazy Pozarnej .Na przeciw betonowego krzyza. Okolo 1963 r Straz wybudowala swietlice i budke rozebrano.W tym samym roku 1963 wybudowano widoczna na zdjeciu.Z tylu bylo kilka krzakow ale zadnego drzewa,zeby bylo troche cienia.Sprzedawca byl pan Gatys.Kiedy zostala rozebrana nie wiem,ale w 1970 jeszcze byla.Nie jeden pracownik Kop.Karol i Koksowni, ktory przechodziol kolo tej budki do roboty na 2 zmiane miol bomela.

  17. Zmiana adresu
    Wlascicielem budynku gdzie znajduje sie obecnie sklep od Rumcajsa byla rodz.Lanc.Maly budynek obok to wlasnosc rodz.Gryska Johann.Tam byla mleczarnia.Kazdy przychodzil z konewka i w zaleznosci ile chcial kupic pani obslugujaca nalewala mleko. Mleko przywozono w wielkich pojemnikach .Okolo 50 litrowych .( nie pamietam dokladnie ).W placu bylo gospodarstwo rodz.Gryska .Pozniej rodz.Niegot. A na koniec rodz.Polczyk.

  18. Dawny Orzegow w kolorze 27
    Na rogu tego 2 pietrowego domu byl sklep.Byla tam kolonialka – Heida Hermann , Kapelusze , Trumny-Kolenda Jorg, oraz Biblioteka. Dookola drzwi i okien, byly gladkie cegly, koloru zielonego i brazowego.Szkody gornicze w 1958 r spowodowaly ze mieszkancy musieli sie wyprowadzic.Biblioteke przeniesiono na ul Dzierzynskiego / Krolowej Jadwigi.W tym budynku sa rozne sklepy.Okna na parteze zostaly zamurowane i dopiero w 1966 r Kop Karol w ramach czynow spolecznych, rozebrala ten budynek a cegly zostaly wykorzystane na budowe Hali Sportowej.Wsrod dzieci krazyly legendy, jakie tam sie skarby znajduja.Oczywiscie wchodzilismy sie do srodka i szukalismy tych skarbow. Byl to jedyny budynek w Orzegowie ktory zostal rozebrany ze wzgledu na szkody gornicze.

    1. Jorguś – w tym domu (ul. 15-go Grudnia 9) mieszkał m.in. mój wujek Karol Machoń z rodziną – ten który wygrał pierwszy bieg przełajowy w Orzegowie w 1928r. Faktycznie to nie miał 19 lat (jak wielokrotnie pisano), ale w 1928 miał 21 lat – ur. 08.09.1907 – zm. 12.07.2000r. Jest pochowany na cmentarzu w Goduli.

  19. Zdjecie z kalendarza. Stolarnia
    Stolarnia byla miedzy szybem Krzysztof a ul Bytomska.Wjazd na Kop.Karol.
    4 z lewej z zalozonymi rekami to Karol Machon.Jeden z lepszych biegaczy biegow ulicznych .Czesto je wygrywal.Pamietam go .Nigdy nie umial chodzic pomalu.Zawsze szybko.

  20. Orzegowski sport na starej fotografii
    Orzegowskie fusbaloki to roczniki 1910-1920.Robili na Kopalni Karol oraz na Koksowni Orzegow. Po ciezkiej robocie chcialo im sie trenowac dla swojej przyjemnosci.Dzisiaj nie do pomyslnienia.Zastanawia mnie ze prawie wszyscy maja bindry.Czy tak sie umowili albo swoim wygladem reprezentowali Klub 27 Orzegow.
    Bytom Piotr, Tworek Robert,Gajowski Bruno,Podeszwa Ilo.Te osoby pamietam oraz z nie ktorymi mialem kontakt.Szkoda ze wtedy nie widzialem tego zdjecia,mozna by bylo sie wiecej dowiedziec o takich wyjazdach na mecze.

  21. Zdjecie z kaledarza.Zima
    Patrzac na te gorki z sniegiem dla nas dzieci byla to wielka frajda.Bodajze 2 tygodnie nie chodzilismy do szkoly.W kazdej klasie byly piece opalane weglem.Bylo tyle sniegu ze furmani nie umieli przywiez z Kop.Karol wegla.Oczywiscie dostalismy zadania domowe apo tym wolnym czasie musielismy caly program nadrobic.

  22. Witam Wszystkich
    – czysty przypadek, że wpadłem na tę stronę.
    Tak mi przykro, że mój stary szkolny kolega zmarł tak wcześnie. Chodzi o Stasia Burzyńskiego.
    W 2020 chcieliśmy organizować 40 rocznicę ukończenia technikum. Nie doszło do skutku ze względu na koronowy cyrk ciągnący się prawie do połowy bieżącego roku.
    Niedawno chciałem się z nim skontaktować i nie było odzewu. Zacząłem więc szukać w sieci…
    No i tak tutaj wylądowałem.
    Przykro czytać takie wiadomości…
    Może ktoś wie, co mu było, na co zmarł ?

    Pozdrawiam wszystkich

  23. Brama Kop.Karol
    Za brama po lewej stronie byl wielki plakat.Na plakacie bylo narysowane dziecko i slowa.Tatusiu wroc zdrowy do domu.Plakat ten namalowal Antoni Sojka, ktory byl zatrudniony w domu kultury Kop.Karol.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *