30 marca 2025
W tym wydaniu:
-Spotkanie mieszkańców z prezydentem Miasta
-Święto rzemieślników
-Odlotowy Orzegów, nie dla nas
-Kalendarium Orzegowa -6
-Dawny Orzegów na fotografii
-Z dawnej prasy -Orzegów 1910 r.
-Wernisaż wystawy prac Cypriana Noconia
-Ze sportu
Spotkania mieszkańców z prezydentem Miasta
Spotkanie prezydenta Miasta Michała Pierończyka z mieszkańcami Orzegowa i Goduli rozpoczyna wiosenną serię spotkań dzielnicowych. Głos mieszkańców może pomóc w kształtowaniu polityki miejskiej,razem z włodarzami miasta można wspólnie poszukać najlepszych możliwości rozwiązania problemów i bolączek jakie dotykają naszą dzielnicę. Podczas spotkań będą też omawiane inwestycje realizowane w poszczególnych dzielnicach oraz plany dotyczące ich rozwoju.
1 kwietnia – Godula i Orzegów – SP nr 36, ul. Bytomska 45
Święto rzemieślników
Rzemiosło, którego zakres działalności od średniowiecza był unormowany poprzez cechy, stanowiło znaczącą grupę mieszkańców miasta często współdecydującą o jego rozwoju.Według ogólnie przyjętej definicji za rzemieślników uważano osoby samodzielnie prowadzące warsztaty rzemieślnicze.Takich rzemieślników jak i kupców w Orzegowie na przestrzeni kilku wieków przybywało wraz z przyrostem ludności, a ten jak wiadomo był ściśle związany z gwałtownym rozwojem przemysłu w naszym górnośląskim regionie.
W 1931 roku istniały w Orzegowie 34 warsztaty rzemieślnicze, które zatrudniały 71 osób. Byli to piekarze, cukiernicy, rzeźnicy, krawcy, fryzjerzy, szewcy. Istniały tutaj również wytwórnie wody sodowej
Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Rudzie Śląskiej ma już 66-letnią historię. Obecnie zrzesza 66 zakładów, które oferują praktyczną naukę zawodu w różnych specjalnościach, takich jak fryzjerstwo, mechanika pojazdów czy cukiernictwo. W bieżącym roku aż 233 uczniów szkół zawodowych zdobywa doświadczenie w tych zakładach, co świadczy o dynamicznym rozwoju rzemiosła w regionie.
Warto przypomnieć, że cech ma na celu nie tylko integrację środowiska rzemieślników, ale także promowanie dualnego systemu nauczania jako efektywnej formy kształcenia zawodowego. To właśnie dzięki takim inicjatywom młode pokolenia mają szansę na zdobycie cennych umiejętności oraz kontynuowanie rodzinnych tradycji rzemieślniczych.
(źr.,,Wiadomosci Rudzkie” )
Odlotowy Orzegów, nie dla nas.
fotomontaż: Bogusław Poważa
Odlotowe wizje Orzegowa potrafią nie tylko zachwycić ale i przerazić. Zaprezentowany 10 lat temu fotomontaż takie właśnie wrażenia mógł wywołać. Owszem obrazek pokazuje klimat wielkiej metropolii z potencjałem nieosiągalnym dla małych miast. Wygląda to światowo, ale czy ktoś by chciał, żeby miejsce gdzie mieszkamy zamieniło się w taki twór. Na pewno nie.
Siłą Orzegowa jest to, iż mimo, że leżymy w środku wielkiej aglomeracji ciągle jesteśmy osadzeni w miejscu nieco odciętym od zgiełku wielkich miast. Czujemy się tu swojsko i swobodnie. Ciągle w stosunkowo niezbyt licznym społeczeństwie, na obszarze również skromnym w porównaniu do większości dzielnic naszego miasta. Łączy nas wiele wspólnych spraw i miejsc. Mamy swoją bogatą przeszłość z wielowątkową ciekawą historią. Potrafimy ciepło mówić i myśleć o Orzegowie, dostrzegamy pozytywne przemiany jakie przeszły przez naszą dzielnicę w ciągu ostatnich lat. Czujemy się jak u siebie. Po co to by było zmieniać .
.
Kalendarium -720 lat Orzegowa -6
W związku z 720 leciem Orzegowa, co tydzień ukazywać się będą w tym miejscu materiały, które przypomną nam o najważniejszych wydarzeniach jakie miały miejsce w ciągu tego okresu. W większości zaprezentowane tu wpisy pochodzić będą z niezwykle cennego opracowania wydanego 31. 10. 2011 roku , autorstwa Aleksandra Leszczyny związanego przed laty z Krainą Rudzką Związku Górnośląskiego , które jest niepełnym kalendarzem historii Rudy, Orzegowa,Chebzia i Goduli na tle Ziemi Bytomskiej, Śląska i Europy.
Z niezwykle obszernego kalendarium zostały zaczerpnięte niemal wyłącznie i to w okrojonej nieco formie informacje dotyczące Orzegowa, do których za każdym razem dołączonych zostanie kilka słów uzupełnienia.
Kmiecie stanowili największą grupę mieszkańców wsi. Byli gospodarzami pełnorolnymi – posiadali najczęściej jednołanowe gospodarstwa (1 łan, tzw. miały około 17 ha).
Zagrodnicy, czasami nazywani ogrodnikami, stanowili drugą co do wielkości po kmieciach grupę mieszkańców wsi. Ich nazwa wywodzi się stąd, iż posiadali zagrodę (chata z małym podwórkiem i zabudowaniami gospodarczymi), mogli również posiadać ogród i mały skrawek pola. Jego wielkość nie była duża, najwyżej kilka mórg (1 morga = 0,55 hektara)\
Chałupnicy to grupa mieszkańców wsi znacznie uboższa od zagrodników – nie posiadali żadnego gospodarstwa, ani własnej roli. W źródłach z XVI wieku występują bardzo rzadko. Pracowali u bogatych kmieci lub w folwarku pańskim.
1764 rok .Dzieci uczęszczają do szkoły w Chropaczowie.Łatwo nie było.
Dawny Orzegów na fotografii
Przeglądając bogate zbiory fotografii dotyczących Orzegowa z dalekiej przeszłości można dostrzec jak wiele pozytywnych zjawisk mających miejsce w Orzegowie bezpowrotnie uleciało i raczej są znikome szanse by kiedykolwiek powróciły.
Muzyka przez dziesiątki lat była w Orzegowie wszechobecna. Można było ją usłyszeć zewsząd. Swoje orkiestry miała kopalnia , koksownia, SKMM i harcerze. Każda z wielu organizacji jakie działały w okresie międzywojennym w Orzegowie nie mogła się bez muzyki obyć. Prężnie działał chór ,,Chopin” głośno było o naszych akordeonistach.Swoje chóry miały szkoły podstawowe. Tworzyły się młodzieżowe zespoły muzyczne.
Druga polowa lat 40.Orkiestra dęta kop.Karol pod batutą kapelmistrza Manowskiego (w dolnym rzędzie w środku)
Był czas gdy w tygodniu nie było jednego lub kilku pogrzebów z udziałem górniczej orkiestry . Dźwięki akordeonu rozlegały się w wielu orzegowskich domach czy na ogródkach działkowych.Była sala u Smerczka , Dom Kultury, amfiteatr, wcześniej ogród przy Gasthausie , tanzdila na Sokolni , Dom związkowy , siedziba SKMM przy ulicy Bobreckiej , Fazaniec Orzegowski.Było gdzie grać i miał kto grać. Ale to już było…
Z dawnej prasy
polecam!
Orzegów 1910 rok
Zwykle przed każdym artykułem z dawnej prasy poprzedza go jakiś mój komentarz. Tym razem jest inaczej .Najpierw zachęcam do odczytania tego artykułu.Sam jestem ciekaw czy po jego przeczytaniu mieliście podobne jak moje odczucie, że komuś coś się pomyliło i podał do wiadomości zupełnie nie mającą nic wspólnego z prawdą informację . .
Otóż nie!!!
Zacznijmy od tego, że w tamtym czasie Chebzie należało do Orzegowa. Ale nawet to jeszcze nie przybliża do tego,że przez Chebzie mogła przepływać Rawa. No tu od razu wyjaśnienie ,że już teraz tak oficjalnie to nie przepływa. Ale to ze stawu Marcina (na lewo przed mostem na Chebziu) ta znana rzeka , (najdłuższy dopływ Brynicy, która z kolei wpada do Wisły) miała swoje źródło. Więc w tym momencie trochę sensacyjnie i niewiarygodnie brzmiąca informacja – Most na Rawie w Orzegowie ,ma swoje uzasadnienie. Dlaczego jednak tak mało o tym fakcie wiemy ?
Staw Marcina to antropogeniczny zbiornik o powierzchni około 5,7 ha. Nazwa pochodzi od nazwy szybu nieistniejącej już kopalni Paweł (Paulus grube). Obecnie byłby stawem źródliskowym dla rzeki Rawy gdyby nie to, że Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej uznał ten odcinek rzeki aż do dzielnicy Zawodzie w Katowicach, gdzie wpływa do Rawy Potok Leśny, za otwarty kanał ściekowy. Obecnie — na odcinku od stawu (przez Świętochłowice i Chorzów) do miejsca, w którym znajduje się oczyszczalnia — jest to kanał zamknięty.
Nie zmienia to faktu,że z dawnego Orzegowa można było drogą wodną dostać się zarówno do Odry jak i Wisły. No nie częsty to tego rodzaju przypadek .
Wernisaż wystawy prac Cypriana Noconia

Piękne prace inspirowane są muzyką, co podkreślił sam autor, zapraszając na swój wernisaż Duo Viaggiante, wyjątkowy zespół, który tworzą instrumentalistki młodego pokolenia – skrzypaczka Aleksandra Głuch oraz harfistka Justyna Hebda.
Cyprian Nocoń
Piękne obrazy Cypriana Noconia miało przyjemność oglądać liczne grono przybyłych we wtorkowe popołudnie do galerii gości .Wernisaż swoją osobą zaszczycił również prezydent Miasta Michał Pierończyk.
Organizatorami wystawy było Centrum Inicjatyw Społecznych (Biblioteka ) przy współpracy z Towarzystwem Miłośników Orzegowa. Wystawa jest wpisana w cykl wydarzeń związanych z obchodami 720 -lecia Orzegowa .
Ze sportu
CAŁA SOBOTA Z RUGBY NA BURLOCH ARENIE
Sobota 29 marca br. na Burloch Arenie zagościło rugby w najlepszym wydaniu. Rugbiści już obudzili się z zimowego snu, rugbistki zrobiły to w sobotę.
Najpierw na najlepszej sportowej arenie w Rudzie Śląskiej zagościły czołowe polskie drużyny kobiecego rugby, a długi rugbowy dzień zakończyli męskie piętnastki!
O godz. 8:00 rozpoczął się V turniej MISTRZOSTW POLSKI KOBIET RUGBY 7 (siedmioosobowego). Był to pierwszy (po zimowej przerwie) z czterech turniejów rangi mistrzowskiej rozgrywanych wiosną sezonu 2024/25. Mistrzostwa rozgrywane są systemem turniejowym. Cztery turnieje rozgrywane zostały jesienią, cztery odbędą się wiosną.
Mistrzostwa Polski rozgrywane są z podziałem na Ekstraligę (6 drużyn) i I Ligę (8 drużyn). Po każdym turnieju z Ekstraligi spada drużyna, która zajęła na nim ostatnie miejsce, awansuje zespół z I ligi. Miejsca zajmowane na kolejnych ośmiu turniejach MPK R7 są punktowane i składają się klasyfikację generalną Mistrzostw, decydującą o poszczególnych miejscach na końcu sezonu.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że gospodynie turnieju to 5 zespół ubiegłorocznych Mistrzostw Polski, a Diablicom w czerwcu 2024 r.. do brązowego medalu zabrakło niewiele.
Po dotychczasowych – jesiennych turniejach rudzianki zajmuj piąte miejsce w klasyfikacji generalnej i turniej na własnym boisku powinien pomóc im w awansie w tabeli rozgrywek.
W porannej sesji turnieju zagrały zespoły z I Ligi: AZS AWF Warszawa, R.C Arka Gdynia, Mazovia II Mińsk Mazowiecki, Juvenia Kraków, Atomówki Venol Łódź, Rugby Biesal, R.C. Częstochowa i drugi zespół Diablic Ruda Śląska (!).
W sesji popołudniowej królowała już tylko Ekstraliga. Diablice w grupie A zagrały o 12:30 z Mazovią Mińsk Mazowiecki i o 14:30 z faworytkami turnieju, broniącymi mistrzowskiego tytułu Biało-Zielonymi Ladies z Gdańska. O tych i pozostałych zmaganiach rugbistek z finałem włącznie za tydzień !.
Po pierwszej w sezonie porażce gryfów w sobotę kolejne spotkanie , w którym nasza 15-tka podjęła drużynę AZS AWF Warszawa .
O wynikach za tydzień.
***
Jakub Kamiński rozegrał w ostatnim tygodniu swój 19 i 20 mecz w reprezentacji Polski.W tym momencie nad wynikami choć w sumie zwycięskimi, a tym bardziej nad grą naszej reprezentacji nie ma potrzeby się już rozwodzić.Taki mamy stan posiadania i nawet gdybyśmy zmienili kolejnego 6 już trenera w krótkim czasie nie należy oczekiwać ,że nagle coś zatrybi i znacząco poprawi się styl gry naszej reprezentacji. To temat -rzeka,mam swoje wyrobione zdanie dlaczego jest jak jest ale szanuję odmienne zdanie każdego innego więc nie ma co się tu silić na jakiekolwiek analizowanie przyczyn stanu polskiej piłki.Robią to wszyscy dookoła i tylko dopowiem,że w większości przypadków jak to czytam podnosi mi się mocno ciśnienie, a jak słucham wypowiedzi wyżelowanych i wypudrowanych ekspertów telewizyjnych najczęściej w przeszłości przeciętnych piłkarzy , to muszę przełączyć kanały.
Ale o samym Kubie Kamińskim nie wypada tu nie wspomnieć. W ostatnim meczu z Maltą pokazał się z jak najlepszej strony i praktycznie w całym środowisku piłkarskim i we wszystkich najważniejszych mediach i prasie jednym głosem uznano go obok Świderskiego najlepszym piłkarzem meczu.Naprawdę świetnie się go oglądało. Zresztą każdy kto oglądał to chyba się z tym zgodzi. Zabrakło gola, ale te też wkrótce powinny się pojawić. Będziemy jeszcze z Kuby mieli pociechę .Oby tylko polska reprezentacja weszła na nieco wyższy poziom .