2 marca 2025

W tym wydaniu:

-Program obchodów 720 lecia Orzegowa
-Nie pięć ,a sześć !
-Kalendarium -2 (720 lat Orzegowa )
-Historia Burlocha -20
– Orzegów na dawnej fotografii
-Z dawnej prasy
-Pomysł na tor saneczkowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie pięć ,a sześć !

 

W miejscu dawnego kąpieliska  powstaje nowe osiedle mieszkaniowe

Jakiś czas temu opierając się na informacjach zaczerpniętych z  dokumentacji inwestora i wykonawcy TBS Dombud opublikowanej w 2021 roku w sieci internetowej podałem ,że w miejscu dawnego kąpieliska ma powstać 5 budynków wielorodzinnych! Wszystkie mają liczyć 7 kondygnacji, z tego jedną podziemną stanowić mają wielostanowiskowe garaże.

Informacja wydawać się mogło sprawdzona i obowiązująca .Jednak podając ją uwzględniłem też to co do przekazania miał w ostatnim czasie  jeden z pracowników zatrudnionych przy tej inwestycji, który zapowiedział ,że do 3 żurawi budowlanych, które wtedy pracowały na budowie  dołączą jeszcze 3 następne ,a bloków ma być 6 ,a nie 5 .

W ostatnich dniach pojawił się ten szósty ,więc na to wskazuje ,że tych bloków ma być jednak sześć.

 

We wspomnianej dokumentacji ,w części dotyczącej charakterystyki mieszkań podano przewidywaną liczbę – 310 mieszkań ,z uwagą ,że liczba ta nie może być niższa niż 300 ,a jednocześnie maksymalnie może być powiększona o 10 mieszkań. .

Dobrą praktyką byłoby podanie szczegółowych informacji o tego rodzaju inwestycji mieszkaniowej zanim się ona rozpocznie.

 

 

 

Kalendarium -2 

720 -lecie Orzegowa

 

W związku z 720 leciem Orzegowa,  od tej chwili  co tydzień ukazywać się będą materiały, które przypomną nam o najważniejszych wydarzeniach jakie miały miejsce w ciągu tego okresu. W większości  zaprezentowane tu wpisy  pochodzić będą z niezwykle cennego opracowania wydanego 31. 10. 2011 roku , autorstwa Aleksandra Leszczyny związanego przed laty z  Krainą Rudzką Związku Górnośląskiego , które jest niepełnym kalendarzem historii Rudy ,Orzegowa ,Chebzia i Goduli na tle Ziemi Bytomskiej, Śląska i Europy.
Z niezwykle obszernego kalendarium zostały zaczerpnięte   niemal wyłącznie i to w okrojonej nieco formie informacje dotyczące Orzegowa, do których za każdym razem dołączonych zostanie kilka słów uzupełnienia.

 

 

 

 

Dwa pierwsze zapisy zdarzeń  pochodzących  z tak odległych czasów są jakby niezgodne z  głoszonymi często ostatnio złowieszczo brzmiącymi informacjami  o tym, że nigdy wcześniej nie doświadczaliśmy takich anomalii pogodowych i ich skutków jak obecnie.
Podobnie zresztą odnoszono się do niedawnej pandemii , gdy tymczasem w przeszłości i ta nieraz zbierała śmiertelne żniwo .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Historia Burlocha 20 

Warto przypomnieć dziś w 10 lat po oddaniu do użytku zmodernizowanego obiektu Burloch Areny, że w tamtym czasie  był to  dopiero pierwszy z kilku etapów  całej planowanej na kilka lat inwestycji .  Wtedy zachwycała nas  piękna zielona nawierzchnia boiska i unikatowy  tor rolkarski , nie do końca wszyscy  jednak zdawali sobie sprawę, że najbliższy czas zaskoczy  jeszcze wieloma innymi , niekiedy zupełnie niespodziewanymi  atrakcjami, bez których dziś  trudno byłoby sobie nasz obiekt wyobrazić.

 

 

wejdź tu 

 

 

 

 

 

Orzegów na dawnej fotografii 

Wśród grona pedagogicznego  szkoły podstawowej nr 1 , obecnej 36 , kierownik szkoły Józef Dolezich – ojciec Norberta autora książki ,,Ich Kam aus Orzegow” Na uwagę zasługują sumiaste wąsy wszystkich bez wyjątku nauczycieli , które co trzeba przyznać dodają im należytej  powagi.

 

 

 

Z dawnej prasy 


Orzegów 1905 

 

 

Ten krótki artykuł prasowy z 1905 roku pojawia się w krótkim czasie w tym miejscu już trzeci raz. Poprzednio głównie w celu rozwikłania zagadkowej  lokalizacji ulicy Cesarza . Ale czytając tekst w całości zastanawia np. co znaczy ulica na dołach ? Godulahucka to jak się wydaje obecna Joanny ..Podlos , to być może literówka ,miało być Podlas ,choć kto wie?
Natomiast wielce ciekawą informacją może i w pewnym stopniu odkrywczą jest ta, która mówi,że ze Starego  Orzegowa do Nowego fury mogą jeździć przez ulicę Szkolną (obecnie Tomanka) co by wskazywało, że w tamtym czasie ta ślepa dziś ,zakończona schodami  ulica była w całości przejezdna i łączyła ob. ulice Bytomską z K.A.Hlonda

 

 

Pomysł na tor saneczkowy 

Taki widok staje się być z roku na rok coraz rzadszy. Tor saneczkowy na Burlochu jest w okresie zimowym ze względu na brak opadów śniegu wykorzystany w mocno ograniczonym stopniu ,a niewiele wskazuje ,że w przyszłości będzie lepiej.
A skoro tak ? Czy można  spowodować by dzieci mimo tych kaprysów pogodowych mogli z tej górki zjeżdżać na sankach?

 

Kiedyś zima była zimą ,  krótki nawet okres gdy o tej porze roku nie  było śniegu był zjawiskiem niecodziennym . Obecnie zaskakuje nas gdy w środku zimy za oknem zrobi się na krótko biało.Producenci sanek dawno poszli z torbami ,a te u niejednego już któryś rok z rzędu leżą bezużyteczne w piwnicy.

 

 

Każdemu kto przechodzi obok  naszego lodowiska   muszą się w oczy rzucać  ogromne zwały białej śnieżnej masy , tym bardziej, że mocno  kontrastują one  z zieloną nawierzchnią pobliskiego boiska. To nie śnieg oczywiście, choć go przypomina ,a odpady warstwy ściągniętej z tafli lodowiska podczas  jej czyszczenia przez tzw.rolbę – pojazd  który co jakiś czas czyści i wygładza lód.
Aż się prosi by tego rodzaju zmarzlinę , która w dodatku w dużych ilościach zalega w tym miejscu przez cały sezon zimowy wykorzystać na tor saneczkowy , który dosłownie sąsiaduje z lodowiskiem . Fantazjowanie? Nie ! bo jak się okazuje , z powodzeniem taki zabieg stosują w Katowicach .

Tam też podobnie jak u nas powstał kiedyś w Parku Kościuszki tor saneczkowy  i też  był on w większości zimy ze względu na brak  śniegu niewykorzystywany.
Pomysł na to by można było z niego korzystać okazał się całkiem nieskomplikowany .
Katowice posiadają kilka lodowisk i tak jak wszędzie czyszczone i gładzone  są na nich tafle lodowe. Odpady zmrożonego lodu zostają przetransportowane do parku i wykłada się nim tor saneczkowy, który dodatkowo jest wyłożony igielitem, dzięki któremu nawet przy małej ilości śniegu można z górki na sankach  bezpiecznie zjeżdżać, z tym ,że akurat tam gdzie położony jest igielit można używać wyłącznie do zjeżdżania sprzętu plastikowego , używanie sanek z metalowymi płozami mogło by tę nawierzchnię ze sztucznego tworzywa zniszczyć .

Niekoniecznie by u nas musiał taki igielit być , natomiast sam fakt ,że  nie trzeba tak jak w Katowicach tego ,,sztucznego śniegu” zwozić samochodami , bo jest go wystarczająco dużo i to dosłownie u podnóża górki saneczkowej więc co szkodzi spróbować ,choćby raz w trakcie zimy na okres ferii zimowych .
Ferie za nami, kończy się też sezon łyżwiarski .Jest rok  na to by  się nad tym zastanowić.  Pomysł jest, może się podobać lub nie .Sprawdza się w Katowicach, dlaczego by się nie miał sprawdzić u nas . Kto by się miał tym zajać ? W Katowicach zajmuje się MOSir włącznie z transportem  tych lodowych odpadów z kilku  katowickich lodowisk. Myślę ,że gdyby taka akcja się zrodziła , to i chętnych dziadków i ojców z łopatami by do pomocy na miejsce udała.

 

 

Dla toru saneczkowego  w Katowicach , choć o innym profilu i dodatkowo wyposażonego w igielit , brak opadów śniegu przestało być większym problemem .