FESTYN NA KOKSACH
Zgodnie z wytycznymi unijnymi dla takich projektów, zrekultywowany w 2021 roku teren koksowni musiał służyć celom publicznym i rekreacyjnym (niekomercyjnym) przez okres 5 lat od zakończenia inwestycji.
5 lat minęło i wreszcie teren za sprawą Towarzystwa Miłośników Orzegowa się mógł ożywić. W poprzednich latach stowarzyszenie w tym czasie organizowało ,,Majówki na Karolu”(terenach dawnej kop Karol)
Tym razem wydarzenie o podobnym charakterze odbyło się właśnie na zrewitalizowanym obszarze koksowni. Oferta dla uczestników festynu zwłaszcza dzieci, które za dwa dni miały obchodzić swoje święto była wyjątkowo bogata .
O tym wydarzeniu do dziś się mówi nieco żartobliwie, że było na nim wszystko , oprócz pogody. Bo też ta spłatała organizatorom niezłego figla. Jeszcze w sobotni poranek trwała ożywiona dyskusja czy nie przełożyć tego festynu na następny dzień. Jak to zwykle bywa pojawiały się argumenty za i przeciw. Ostatecznie zdecydowano się na sobotę , z góry też zakładając ,że trzeba się będzie zmierzyć z kilkoma co najmniej niedogodnościami. Obawy nie dotyczyły tyle tego , jak w deszczu poradzić sobie z przeprowadzeniem imprezy, co frekwencji, tym bardziej ,że wydarzenie tego rodzaju w tym miejscu miało się odbyć po raz pierwszy

Od godziny 14 rozpoczęły się zabawy kreatywne animatorki z przybywającymi pod opieką rodziców na festyn dziećmi .W tym czasie niebo stało się łaskawsze , na chwilę uchyliło słońca. I kiedy wydawało się ,że się wypogodzi pojawiła się czarna chmura ,a wraz nią pierwszy i jak się okazało nie ostatni opad deszczu. Potem wszyscy się już przyzwyczaili do tego , że to popołudnie będzie wyjątkowo kapryśne. Chwile bezdeszczowe na przemian zamieniały się w opady i tak było do końca.

Na dzieci czekało wiele atrakcji , jedną z nich był dmuchany zamek

Alpaki to niezwykle przyjazne dla dzieci szczególnie zwierzęta, stąd są coraz częstszymi bywalcami na wszelkiego rodzaju wydarzeniach plenerowych. Są bardzo fotogeniczne i lubią z każdym pozować do fotografii.
Dla dzieci przygotowano wiele stoisk z zabawkami , balonami , smakołykami , kukurydzą prażoną , dużym powodzeniem cieszyła się loteria fantowa.

Niezwykłą atrakcją i to nie tylko dla dzieci stała się przejażdżka powozem konnym

Na stoisku TMO można było nabyć wydania Albumu Orzegowskiego, książek , widokówek i magnesów tematycznie związanych z Orzegowem

Pyszne ciasta przygotowały panie z TMO . Nieopodal można było nabyć kiełbasę z rożna .Nie zabrakło chleba ze smalcem i ogórkiem , napojów, w tym tego festynowego, złocistego z pianką.

Mimo fatalnej pogody jak na tak niesprzyjające warunki frekwencja na festynie nie była wcale najgorsza , co tylko potwierdziło, że miejsce to ma niesamowity potencjał do przeprowadzania takich imprez w przyszłości

Rozległa historia koksowni przedstawiona na kilkudziesięciu planszach przygotowanych przez TMO
Tego dnia nadarzyła się okazja by zajrzeć do wnętrza wieży węglowej , gdzie można było podziwiać makietę Orzegowa z pierwszej połowy XIX wieku oraz wystawę ukazującą proces przywracania do życia terenów po byłej koksowni.

Wieloletnie doświadczenia przeprowadzania takich imprez powodują, że każdy z członków TMO bierze na swoje barki jakiś określony zakres obowiązków. Dla bywalców festynów to kilka godzin zabawy i miłego spędzenia czasu , bo o to w tym też chodzi.
Trud organizacyjny to wiele dni przygotowań , poświęconego czasu , zabiegów o sponsorów, spotkania organizacyjne , transport , opracowanie programu , zadbanie o sprawny , bezpieczny przebieg imprezy…. i wiele mniejszych lub większych spraw do rozwiązania
..a potem przychodzi sobie deszcz i próbuje wszystko zniweczyć.
Wprawdzie czego się nie da ukryć opady mocno wpłynęły na frekwencję, to jednak mimo wszystko ci którzy byli obecni na festynie musieli być usatysfakcjonowani.
Przede wszystkim festyn to muzyka i dobra zabawa , a tego w sobotnie popołudnie nie zabrakło.

Członkowie dobrze nam już znanej formacji muzycznej Euphonia w tym przypadku Julia Prokop i Tomasz Dziwisz przyzwyczaili nas do szerokiego wachlarza swoich możliwości wokalnych. Z prawdziwą przyjemnością wysłuchano dobrze nam znanych utworów muzyki popularnej jak i przebojów muzyki klasycznej.

Występ zespołu 315 zapowiadał się nieco zagadkowo , bo raczej niewielu wcześniej miało okazję go gdzieś poznać . Okazało się ,że Orzegów im akurat nie jest obcy choć wywodzą się z innego miasta. Na początku lat 90.tych występowali u nas na zabawach w ,,Gibepoku ” (miejsce dawnego Domu Kultury )
Już po pierwszych dźwiękach muzyki i wokalu zostali kupieni przez publiczność. Właściwy dobór piosenek , interesujące brzmienie,świetny kontakt z publicznością spowodował ,że wszyscy zapomnieli o deszczu .

DJ Andrzej Swat -Orzegowianin z krwi i kości zaserwował wszystkim sporą dawkę mocnej muzyki dyskotekowej . Nogi same się rwały do tańca, a że w tym czasie w końcu pogoda się ulitowała, oddaliły się ciemne chmury, a zza niebieskich obłoków nieśmiało się wychyliło słoneczko festyn dostał drugie życie i tylko żal się zrobiło ,że powoli zmierza do końca.
Trzeba też koniecznie wspomnieć o występie zawsze chętnie dającej się zaprosić na różnego rodzaju wydarzenia organizowane przez TMO Kasi Sroce.
Od kilku już lat w różnym towarzystwie , najczęściej z Krzysztofem Kuczką przy wielu okazjach wykonuje heimatowy song ,,Orzegów -ja w sobie go mam ” W ten sposób wylansowała w jakiś sposób tę piosenkę coraz częściej zapowiadając ją jako swego rodzaju hymn orzegowski,
Tym razem utwór wykonała z prezesem TMO Jurkiem Kasperkiem.

Premierowe wydarzenie na terenie zrewitalizowanego terenu po byłej koksowni wypadło pomyślnie. Obiekt sprawdził się znakomicie i zgodną opinią wszystkich zasługuje na to by częściej odbywały się tu tego rodzaju wydarzenia.
Warto wspomnieć o kilku znamienitych gościach obecnych na festynie.
Odwiedziła nas m.in .Ewa Bojanowska-Burak (ur. 1937) córka ostatniego przedwojennego dyrektora Koksowni Orzegów Szymona Bojanowskiego, porucznika Wojska Polskiego (zamordowanego w Zbrodni Katyńskiej) Przez lata aktywnie działa na rzecz pielęgnowania pamięci o ofiarach Katynia.
Przybył do nas prof.dr hab.inż Bronisław Barchański , wybitny naukowiec , specjalista w dziedzinie górnictwa , projektowania kopalń oraz ekologii zasobów naturalnych związanych z AGH w Krakowie ,ale też przede wszystkim pasjonat Orzegowa , w którym spędził młodość,
Nie zabrakło naszego proboszcza ks. Ryszarda Nowaka ,który zawsze stara się być obecny w wydarzeniach organizowanych przez TMO dla mieszkańców naszej dzielnicy .
Jak zwykle TMO mogło liczyć na ludzi dobrej woli , którzy udzielając swego wsparcia mocno ułatwili organizatorom przeprowadzenie tego festynu .
