9 listopada   2025 r.

W tym wydaniu:
– Orzegowska Strona Internetowa ma już 21 lat
-Ku pamięci
-Kalendarium 720-lecie Orzegowa (30)
-Edek Jon -wspomnienie (9)
-Odeszła siostra Gemma
-Orzegów na dawnej fotografii
-Z dawnej prasy
-Nowe drzewka na Burlochu
-Zdjęcie tygodnia
-Centrum Inicjatyw Społecznych zaprasza
-Ze sportu

 

 

 

Orzegowska Strona Internetowa ma już 21 lat 

 

10 listopada 2004 roku, po raz pierwszy w sieci  ukazała się witryna poświęcona naszej dzielnicy.  Stała się  ona zalążkiem dzisiejszej Orzegowskiej Strony Internetowej.
Na przestrzeni  minionych 21 lat, strona ta wielokrotnie zmieniała swój  kształt, formułę, również  szatę graficzną. Na jakiś czas została też zawieszona.
Natłok wydarzeń skupionych wokół Orzegowa , bogata historia tego miejsca powodowały , że nigdy nie  brakowało tematów i materiałów, które w tym miejscu zostały upubliczniane.

 

 

 

 

Zwykle tak  jak  przy każdej kolejnej rocznicy  wypada  zamieścić w tym miejscu jakąś formę podsumowania minionego okresu. Tym razem  biorąc pod uwagę 21  rocznicę istnienia tego portalu , dokładnie w 21 punktach chciałbym  przedstawić moje myśli, prawdy   i  spostrzeżenia  odnośnie sensu i znaczenia tego rodzaju nośnika informacji .

 

***

1.Gdyby nie powstała orzegowska strona, świat by się nie zatrzymał w miejscu, życie w Orzegowie  też by nie zamarło ,a ja sam  dziś nie  musiałbym się zastanawiać jak inaczej bym  spożytkował ten  czas w wymiarze tysięcy godzin poświęcony na jej  tworzenie .

2.Być może  portal ten   mógłby  poprowadzić  ktoś inny, do tego sprawniej,  ale specjalnie się nikt do tego nie garnie, więc  zajmuję  się tym ja.

3.Nigdy nie jest tak, żeby coś co się robi nie najgorzej ,  nie dałoby się zrobić lepiej.

4.Nie trzeba mieszkać w Orzegowie żeby być orzegowianinem, mieszkać w Orzegowie nie znaczy też , że  wiedza o nim jest większa  od tej , którą posiadają ci   co mieszkają poza nim,  tym bardziej kiedy ci  zaglądają regularnie na orzegowską stronę.

5.Internet to wirtualna, globalna  wioska, okno na świat , gdzie  za jednym kliknięciem myszki przenosisz się w miejsce ,w którym zapragniesz być. Dzięki temu w mgnieniu oka  będąc na końcu świata możesz znaleźć się w centrum wydarzeń takiego  najbardziej nawet odległego miejsca.

6.Nie było jeszcze w internecie ,,naszej klasy” ,,gadu – gadu” ,,facebooka” ,,instagramu” ,,tik toka” ,,skype” ,,whatsapu” ani ,,You Tube”, a była już Orzegowska Strona Internetowa

7.Mimo, iż w wielu dzielnicach naszego miasta próbowano podobny portal tworzyć , ich żywot  był zwykle króciutki.

8.Czwartą władzą – w państwach demokratycznych określa się  wolną prasę, media społecznościowe, środki przekazu społecznego. Nie rozwijając tego jaka jest jej sprawczość i zachowując należne proporcje , na pytanie czy portal orzegowski można podciągnąć pod środki masowego przekazu, które stanowią czwartą władzę, odpowiedzieć by należało, że w mikroskali  w wymiarze lokalnym – tak.

9. Nigdy nie uzurpowałem sobie prawa, a tym bardziej wyłączności na udostępnianie  w tym miejscu publikacji dotyczących Orzegowa, wręcz przeciwnie, zabiegam o to , by stronę tworzyli wszyscy, mieli na nią wpływ, współpracowali ze mną , chętnie też dzielę  swoimi  materiałami z tymi , którzy o nie proszą  .

10. Kiedy jakiś czas temu  napisałem  słowa do utworu pod tytułem   ,,Orzegów, ja w sobie go mam” nie przyszło mi na moment  do głowy, że poprzez to, że dzień po dniu od ponad 20 lat zbieram  materiały o tym miejscu , żyję nim na bieżąco , śledzę co się tu u nas dzieje, ten Orzegów naprawdę we mnie może  wejść .

11.Przez ten miniony czas, dzięki stronie, co sobie mocno zresztą cenię  nawiązałem  niezliczoną ilość kontaktów, w kilku przypadkach z osobami , do których wcześniej nie ośmieliłbym się odezwać czy nawet podejść.

12.Przez te dwie długie dekady nie zdarzyło się , co  w mediach społecznościowych bywa niemal w tych czasach niemożliwe, wywołać w tym miejscu jakiejkolwiek większej burzy, hejtu   czy okazania  komukolwiek braku szacunku .

13.Nie sztuką jest napisać o jakimś sukcesie, o którym głośno mówią wszyscy i wszędzie. Prawdziwą satysfakcją jest gdy tak jak w przypadku Jakuba Kamińskiego po raz pierwszy wspomniałem tu  o nim wtedy gdy miał 12 lat, a potem śledząc krok po kroku jego karierę przekazywałem jego systematyczne postępy i dzieliłem się z wszystkimi jego drobnymi nawet osiągnięciami. Robię to do dziś i pękam z dumy, że nasz synek z Orzegowa tak daleko zaszedł.

14.Zamieszczone  na stronie  tematy  o zabarwieniu roszczeniowym, krytykujące pewne zjawiska , zaniedbania czy nieprawidłowości, mimo, że nie są zazwyczaj adresowane do kogoś wprost, ktoś je widocznie  odczytuje  i  często pozytywnie, a co najważniejsze skutecznie na nie reaguje.

15.Od samego początku istnienia Towarzystwa Miłośników Orzegowa, orzegowski portal zawsze propagował i wspierał działania tego stowarzyszenia , niezależnie od składu zarządu, aktywności członków, jakości  i rangi realizowanych pomysłów.

16.W 2010 roku zanim ks.proboszcz przybył do naszej parafii mogłem mieć   przypuszczenia, że przybywając tu by pełnić  swoją posługę  zapewne zechce czegoś więcej się dowiedzieć o tym miejscu. Ponieważ jednak  zewsząd naszą dzielnicę oceniano niemal poprzez krzywdzące często stereotypy, mając na uwadze, że być może  ks.proboszcz zahaczy o stronę orzegowską ,,popełniłem” być może nawet trochę na wyrost artykuł, który miał pokazać Orzegów od tej najlepszej strony. Ukazałem w nim  m.in też   aktywność naszego społeczeństwa w dążeniu do tego by zmieniać w pozytywny sposób wizerunek tego miejsca. Okazało się , o czym wielokrotnie przy różnych okazjach nasz proboszcz mówił , tamten materiał przekonał go ,że wbrew wcześniej zasłyszanym opiniom trafi do parafii , w której złapie szybko dobry kontakt z wiernymi i będzie mu się tu dobrze pracowało..

17.Orzegowska strona internetowa wykreowała tzw. przyjaciół wirtualnych. Przez wiele lat miałem z nimi wyłącznie kontakt przez internet. Z czasem z większością z nich udało się osobiście poznać. Są jednak jeszcze i ci ,a wcale nie jest ich mało ,że mamy ze sobą kontakt czasem nawet bardzo  serdeczny, łączy nas Orzegów ,ale do tej pory nie widzieliśmy się na oczy.

18.Zdarza się ,że jako autora strony określa się  mnie  kronikarzem Orzegowa. Nie próbuję się przed takim określeniem wzbraniać , bo tak właściwie czym innym są zamieszczane tu od 21 lat informacje ,zwłaszcza te bieżące, jak nie pewną formą kroniki wydarzeń jakie tu mają miejsce.

19.Zadawałem sobie w listopadzie 2004 roku pytanie , co tak właściwie mam na tej stronie zamieszczać , dziś jestem zdumiony jak wiele przez ten czas udało się nagromadzić i opracować materiałów, często wcześniej szerzej nie znanych, jak wiele udało się poznać niecodziennych historii i życiorysów wyjątkowych ludzi związanych z Orzegowem.

 

20.Czy aby  nie mam czasem wybujałego ego , przekonania ,że tworzę coś  wyjątkowego co zasługuje na uznanie i szacunek i oczekuję tego. NIE ! Wydaje mi się jedynie, że  mimo wszystko robię coś pożytecznego i tylko od innych zależeć będzie jak to zostanie spożytkowane. Powtarzałem to już wielokrotnie, że jestem w pełni świadomy tego, że porywając się na tego rodzaju publiczne, ogólnodostępne, prezentowanie materiałów przeze mnie przygotowanych, zwłaszcza tekstów muszę się z tym liczyć, że nieraz mówiąc kolokwialnie, z czymś wtopię ! To się zdarza i będzie zdarzało. W myśl zasady, że  tylko ten nie popełnia  błędów,  kto nic nie robi. Poza tym mam do siebie i do tego co robię naprawdę  spory dystans.

 

21.Gdyby ktoś wtedy na początku mi powiedział ,że ,,pociągnę” z tą stroną 20 lat , popukałbym się po czole. Kto wie? może inni się pukają dziś ,że mi się chce to  przez tyle lat robić. Niekiedy myślę, że gdyby tak naprawdę każdy wiedział co za tym stoi, to pukaliby się wszyscy.
Prawda też jest taka ,że marny byłby żywot tego portalu gdyby nie dopisywała mu frekwencja dotycząca  wejść w to miejsce  jego użytkowników, gdyby nie współpraca z wieloma osobami , dzięki której trafiają do mnie cenne materiały i wreszcie na koniec rzecz najważniejsza , o której niemal się tu nie mówi. Utrzymanie  tej strony bez pomocy z zewnątrz byłoby prawie niemożliwe. Przez te 21 lat corocznie jako administrator tej strony mam obowiązek uiszczenia  opłaty m.in za serwer i domenę. Za wsparcie  w tym przypadku jestem oczywiście   wdzięczny . Oficjalnie, publicznie  niestety nie mogę nikomu  personalnie podziękować.

***

Pasjonaci to osoby, które odczuwają głębokie zamiłowanie do jakiejś dziedziny, co napędza ich do działania, daje energię i poczucie spełnienia. Charakteryzują się zaangażowaniem, często wykonują swoje zajęcie z radością i bez presji zewnętrznej, a dzięki pasji mogą rozwijać wiele umiejętności, od kreatywności po zdolności manualne czy wiedzę. 

Między pasjonatem ,a wariatem jest cienka granica , chodzi tylko w tym o to, by jej nie przekroczyć.

 

 

 

 

Ku pamięci

Przez 18 lat funkcjonowania Towarzystwa Miłośników Orzegowa  w szeregi stowarzyszenia przystąpiło wielu oddanych temu miejscu orzegowian.  Jak w każdej tego rodzaju społecznej organizacji następuje nieustanna rotacja. Jedni odchodzą , drudzy się pojawiają. Wśród tych którzy nie są już z nami są Ci którzy odeszli na wieczność.
Każdy z nich stanowił jakąś cząstkę stowarzyszenia i w jakimś stopniu miał swój udział w  jego działalności. Pamiętamy o każdym z nich .W piątek  7 listopada   w galerii Czapla  odbył  się  wieczór wspominkowy podczas którego członkowie TMO w całości  ten wspólny czas poświęcili wspomnieniom o zmarłych przyjaciołach ,z którymi było nam  po drodze.

 

 

 

To było wyjątkowe spotkanie listopadowe TMO – ZADUSZKI ORZEGOWSKIE. Dzięki  pomysłowi i inicjatywie grupy członków stowarzyszenia  przeżyliśmy w piątek  we własnym gronie  wieczór pełen wzruszeń, łez ale też wzajemnej serdeczności i uśmiechu, wypełniony poezją, muzyką, króciutką prezentacją multimedialną,  a przede wszystkim wspomnieniami o tych Członkach TMO, którzy odeszli do wieczności.
Swą obecnością zaszczycił nas ksiądz Proboszcz Ryszard Nowak oraz Prezes niemieckiej Grupy TMO Janusz Nowara wraz z małżonką Kornelia Nowara. Legitymację członkowską odebrał tego dnia  Jan Konstanty Jakubik , dwie kolejne osoby złożyły deklaracje członkowskie . Był też czas na towarzyskie rozmowy i pamiątkowe zdjęcia.

 

Zaduszki Orzegowskie w wypełnionej po brzegi galerii Czapla były jedynym w swoim rodzaju  spotkaniem wspominkowym , o tych z którymi nam było kiedyś po drodze, a dziś nie ma już ich wśród nas.

 

25 nieżyjących już członków TMO tego dnia było z nami duchowo na comiesięcznym , szczególnym tym razem zebraniu. Goszczący na nim ks.proboszcz Ryszard Nowak ujął to w słowach mówiąc że  w ten sposób tam u góry tworzy się kolejny po naszej rodzimej i niemieckiej grupie niebiański oddział członków TMO. Co spuentowano uwagą ,że tam w odróżnieniu od tych naszych grup będą wstępować i zasilać szeregi następni, jednocześnie nikt się nie wypisze.

 

 

 

Szczególnym gościem piątkowego spotkania był  przybyły z Niemiec  lider tamtejszego oddziału TMO  Janusz Nowara. Wraz z żoną Kornelią byli pełni uznania za przygotowany wieczór wspominkowy. Przy okazji oboje mogli poznać osobiście wielu członków TMO. Był czas na omówienie dalszej współpracy i powspominanie starych dobrych czasów związanych z czasami młodości spędzonej przez Janusza Nowarę w Orzegowie.
Na pamiątkę spotkania przedstawicielowi niem.grupy TMO wręczono pamiątkowy medal upamętniający 720-lecie TMO .

 

 

 

 

 

 

 

 

Kalendarium 720 lecie Orzegowa – 30

 

 

W związku z 720 leciem Orzegowa,   co tydzień ukazywane są w tym miejscu  materiały, które przypomną nam o najważniejszych wydarzeniach jakie miały miejsce w ciągu tego okresu. W większości  zaprezentowane tu wpisy  pochodzić będą z niezwykle cennego opracowania wydanego 31. 10. 2011 roku , autorstwa Aleksandra Leszczyny związanego przed laty z  Krainą Rudzką Związku Górnośląskiego , które jest niepełnym kalendarzem historii Rudy, Orzegowa,Chebzia i Goduli na tle Ziemi Bytomskiej, Śląska i Europy.

Z niezwykle obszernego kalendarium zostały zaczerpnięte   niemal wyłącznie i to w okrojonej nieco formie informacje dotyczące Orzegowa, do których za każdym razem dołączonych zostanie kilka słów uzupełnienia.

 

 

 

 

Lata 20. ubiegłego  stulecia. Orzegów już w granicach Rzeczypospolitej  w momencie stałego rozwoju i pozytywnych przemian,  mimo początku światowego kryzysu gospodarczego, który objął też Górny Śląsk.
w 1929 roku na terenie ob. os.Podlas wybudowano 29 drewnianych baraków , nazywanych ,,zielonymi domkami”  Rozkwitło  rzemiosło , rozwijał się  mimo wszystko przemysł , a jednocześnie wciąż nieźle miało się rolnictwo.
W tym samym 1929 roku  miało miejsce pamiętne wydarzenie.W naszym parafialnym kościele do użytku oddano nowe organy. Koncert inauguracyjny odbył się z udziałem wielkiego wirtuoza , kompozytora Feliksa Nowowiejskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edek Jon – wspomnienie (9) 

działalność w TMO

 

Edward Jon jak na dosyć długi już żywot Towarzystwa Miłośników Orzegowa wstąpił w szeregi tego stowarzyszenia stosunkowo późno, choć wcześniej podobnie jak wiele innych osób był jego sympatykiem i w kilku sytuacjach współpracował z nim. Na co dzień też utrzymywał kontakt z niektórymi członkami tej organizacji .Od lat też zaglądał na orzegowską stronę internetową.Kiedy jednak już do TMO wstąpił  od pierwszego dnia stał się  jego aktywnym i w pełni zaangażowanym członkiem. Wraz z nastaniem nowej kadencji doceniono jego zapał i z otwartymi rękoma przyjęto go do zarządu.

 

więcej czytaj tu 

 

 

 Odeszła Siostra Gemma

 

 

12.października   w 70 roku powołania zakonnego  wieku 90 lat zmarła  siostra Gemma. .
Msza św.pogrzebowa odbyła się 16 października w kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach.

Śp. S.M. Gemma Spalona – Spalona Władysława

Ur. 21.04.1935 r. Golina k/ Jarocina

Zm. 12.10.2025 r. w Katowicach w 70 roku powołania zakonnego.

Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Elżbietanek 05.09.1953 r. w Katowicach.

Wieczystą profesję złożyła 27.07.1960 r. we Wrocławiu. Była na 8 placówkach w tym w Rzymie i na Capri. Była katechetką, przełożoną, oraz mistrzynią postulatu, nowicjatu i junioratu – formacja początkowa młodych sióstr.

W latach 1959 – 1977 posługiwała jako katechetka w Orzegowie, gdzie przez 9 lat była przełożoną.

Ostatnie lata spędziła w Domu Prowincjalnym w Katowicach, gdzie prawie przez 7 lat leżała w łóżku, zmożona chorobą, cierpieniem i wiekiem. Pogrzeb odbył się 16.10.2025 r. w kościele parafialnym pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach.

 

 

 

 

* Z podziękowaniem dla siostry Heleny za dostarczony materiał

 

 

W Orzegowie s.Gemma przebywała 18 lat w okresie 1959-1977 .Wielu z nas uczyła religii przygotowywała do komunii.

 

 

 

 

 

Orzegów na dawnej fotografii

Pierwsze wzmianki o działalności SKMM w Orzegowie wyznaczają datę jego powstania na dzień 9.12.1907, choć większość faktów dotyczących jego działalności wywodzi się z okresu lat 30-tych . Spotkania pod patronatem kościoła odbywały się wtenczas u Glucha przy ulicy Gliwickiej ,w starej szkole przy byłej ulicy Szkolnej (obecnie Tomanka)jak również w gospodzie górniczej u Brola przy ulicy Bytomskiej.Działalność SKMM skupiała się wokół 4 sektorów

*Religijnego

*Kulturalno –oświatowego

*Charytatywnego

*Społeczno –patriotycznego

 

 

 

Na fotografii tej rzuca się w oczy , że przeważająca część panów nosiła wtedy wąsy .Panowała wtedy widać z tego wychodzi taka moda , bo na innym zdjęciu z tego okresu też te wąsy widać u każdego   z kolei nauczyciela .

 

 

 

 

 

Z dawnej prasy 

Orzegów 1936

Tym razem dwa artykuły prasowe z 1936 roku .Na dwa różne tematy, za to obydwa interesujące.W pierwszym kolejne pytanie ,jaka to obecna ulica nosiła kiedyś w  Orzegowie nazwę kolonię Gotharda  Jeżeli to kolanijo … no to jesteśmy na tropie  co tu dużo mówić sensacyjnego newsa.Jeżeli ktoś coś wie na ten temat koniecznie proszę o kontakt,

 

 

Druga informacja to jakby nie było ma pewną wartość historyczną . Globalnie o tych ważniejszych wydarzeniach jak chociażby powstania śląskie jakąś  podręcznikową wiedzę posiadamy . Natomiast każdy tego rodzaju wątek uświadamia nas ,że  to wszystko działo się kiedyś i tu u nas i my jako Orzegów i jego mieszkańcy byliśmy cząstką tej większej historii.

 

 

 

 

 

 

Nowe drzewka na Burlochu 

 

 

 

Zieleni nigdy za wiele. Choć obiekt Burloch Areny otoczony jest dwoma sporymi parkami , a i na samym stadionie  jest równie zielono  pomijając nawet ogromną powierzchnię płyty boiska , która  w tym przypadku ma  nawierzchnię  w tym kolorze, tyle ,że jest wykonana ze sztucznego materiału.

Wokół jednak nie brakuje drzew , krzewów czy trawy. Są też inne rośliny ozdobne i kwiaty. Można powiedzieć, że obiekt ten tonie w zieleni.
Cieszy to, że nie poprzestano  na tym co jest  i  ostatnio dodatkowo wzbogacono teren o kolejne kilkadziesiąt drzewek .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcie tygodnia

W czasie  kwestowania  w dniu Święta zmarłych na starym Cmentarzu Parafialnym mieliśmy okazję spotkać i bliżej poznać  Konsula Honorowego Mali w Polsce Pana Mamadou Konate, który przedstawił nam się jako Afrohanys.

 

***

Informacja TMO.

W Dzień Zaduszny 2 listopada tradycyjnie na Starym Cmentarzu Parafialnym została odprawiona przez księdza Proboszcza Ryszard Nowak msza święta w intencji wszystkich zmarłych. Tradycyjnie też była kontynuowana kwesta organizowana przez TMO na ratowanie naszej zabytkowej śląskiej nekropolii. Ostatecznie tegoroczną kwestę zamknęliśmy kwotą: 9363,89 zł i 3,5 Euro

 

Centrum Inicjatyw Społecznych zaprasza 

 

 

Ze sportu

Promocja zapasów dokonana przez Józefa Tracza w orzegowskiej hali

Józef Tracz  -Wicemistrz olimpijski (, Barcelona 1992)dwukrotny brązowy medalista w zapasach w stylu klasycznym – w kategorii do 74 kg (Seul 1988, Atlanta 1996), trzykrotny wicemistrz świata (1987 w Clermont-Ferrand, 1993 w Sztokholmie i 1994 w Tampere), 9-krotny mistrz Polski w latach 1987–1988, 1990, 1992–1994 i 1997–1998. Następnie trener (m.in. reprezentacji Polski).

Czy taka forma propagowania ruchu i rywalizacji sportowej  ma sens? Pomijając to, że zajął się tym zapaśnik i sportowiec wielkiego formatu, to nic tak nie odpowie na to pytanie jak ta krótka relacja z tego wydarzenia.

 

***

Tak się pisze o Kubie Kamińskim 

Często pisząc pochlebnie o naszym Kubie Kamińskim mogłem się kierować lokalną sympatią , kiedyś ktoś nawet mi zarzucił ,że o  orzegowianach  często piszę przesadnie dobrze ,nieraz naciągając  ich  zasługi i sukcesy . Tym razem sam tego nie muszę robić , robią  to wszystkie media .I jak to robią …. 😊Poczytajcie !

 

Kuba Kamiński nie dość ,że  ma stałe miejsce w podstawowym składzie swojej drużyny klubowej , to od dłuższego  czasu  jest  pewniakiem w reprezentacji Polski. Wkrótce ważne mecze białoczerwonych w ramach eliminacji do MŚ.