11 października  2026

W tym wydaniu :
– Włoskie niebo – nowa restauracja w Orzegowie
– Młodzież z IV LO włącza się w ratowanie starej nekropolii
– Orzegowskie ulice na plus i minus -ul.Gliwicka
– Pamiętam jak (17)
–  Z historii TMO (1)
– Orzegów na dawnej fotografii
– Z dawnej prasy
– Zdjęcie tygodnia

 

 

Włoskie niebo – nowa restauracja w Orzegowie

 

 

 

Pod koniec 2024 roku  na drzwiach apteki znajdującej się na terenie os. Powstańców Śląskich  pojawiła   się kartka  z powiadomieniem, że po 33 latach apteka kończy w tym miejscu swoją działalność.

Nie da się ukryć, że  zwłaszcza dla mieszkańców osiedla, którzy do tej pory mieli aptekę pod ręką informacja ta została przyjęta z  dużym niezadowoleniem.
Jeszcze jakiś czas łudzono się, że aptekę przejmie nowy właściciel.

 

Lokal dosyć długo stał pusty, aż do momentu kiedy w połowie 2025 roku w  jego wnętrzach rozpoczął się remont. Z czasem można było dostrzec elementy wyposażenia charakterystyczne dla lokalu gastronomicznego. Prace w środku trwały wiele miesięcy, wszystko  jednak  na to wskazuje, że właśnie  dobiegają końca.

W ostatnim czasie nad drzwiami  dawnej apteki ukazało się logo restauracji z jej nazwą i z proponowaną  ofertą gastronomiczną.

Jak podaje właściciel nowego lokalu  restauracja będzie  stawiać na proste, ale wyraziste smaki oparte na świeżych i dobrej jakości składnikach. W menu można znaleźć m.in.:

– Włoską pinsę – lżejszą, bardziej chrupiącą i charakterystyczną alternatywę dla klasycznej pizzy,

– Świeże pasty (makarony) z tradycyjnymi sosami,

-Ryby i owoce morza,

– Klasyczne włoskie antipasti (przystawki),

– Szeroki wybór włoskich win.

Lokal promuje się hasłem „Pasta, wine, people” i kładzie nacisk na swobodną, rodzinną atmosferę, sprzyjającą dłuższemu biesiadowaniu, przewidziane są też akcenty muzyczne w klimatach włoskich.

 

 

 

 

Wg. informacji udzielonej przez właściciela,  restauracja ,,Włoskie niebo ” zaprosi pierwszych klientów do siebie w pierwszej połowie listopada.

 

 

Młodzież IV LO włącza się w ratowanie starej nekropolii 

 

Troska o orzegowską   nekropolię przy ul. Orzegowskiej w Rudzie Śląskiej – stary zabytkowy cmentarz Parafia św. Michała Archanioła – to kluczowy element dbania o tożsamość, historię i dziedzictwo kulturowe regionu. Miejsce to kryje w sobie bezcenne, materialne ślady tragicznej i bohaterskiej historii Śląska. Znajdują się tu obiekty o ogromnym znaczeniu historycznym m.in.: pomnik 25 górników, mogiły powstańców śląskich, grób weterana powstania styczniowego, pomnik ośmiu górników kopalni „Karol”. Miejsce to wymaga stałych prac porządkowych i konserwatorskich, ale przede wszystkim pamięci i szacunku.

Ten krótki  przekaz prezesa TMO Jerzego Kasperka, od lat niestrudzonego,  wyjątkowo oddanego sprawie ratowania starej nekropolii społecznika, to zaledwie pewna skondensowana forma  przedstawienia o wiele szerszego, wielowątkowego, wyjątkowo  złożonego tematu.
W najbliższym czasie na orzegowskim portalu ukaże się galeria odnosząca się do kwestii opieki nad starym cmentarzem. Wiele zamieszczonych  tam zdjęć ukaże złożoność problemów jakie się wiążą z utrzymaniem tego miejsca.

 

 

Niezwykle buduje to , że od kilku lat   działania TMO wspomagają niezawodni uczniowie IV LO im.H.C. Hoovera z nieocenioną nauczycielką P.Magdą Wójcik-Mierzwa oraz  przychylną zawsze sprawie p. dyrektor Katarzyną Nowak.
Trudno sobie wyobrazić  prace porządkowe przed zbliżającym się okresem Wszystkich Świętych bez wsparcia  tej młodzieży , która co trzeba podkreślić  swej pomocy udzielała z pełnym zaangażowaniem i poczuciem, że robią coś  niezwykle ważnego   dla tego miejsca, przyczyniając się pielęgnowania naszej lokalnej tożsamości.

 

 

Jedna z grup klasowych IV LO im.H.C.Hovera podczas krótkiego wykładu Jerzego Kasperka  na temat historii i charakteru tej zabytkowej  nekropolii

 

Samosiejki ,   czyli drzewa lub krzewy wyrosłe naturalnie, szczególnie teraz gdy zmienia się klimat potrafią urosnąć w ciągu roku od kilkunastu centymetrów nawet do 2 m! wysokości.
Wyniki badań naukowych wskazują, że wyższe temperatury  jakie  coraz częściej występują stymulują drzewa i krzewy do częstszego obfitego produkowania nasion i powstawania  licznych samosiejek.

 

Orzegowskie ulice na plus i minus 

 

 

 

W Orzegowie są 32 ulice. Co tydzień przy każdej z nich z pomocą + i –  zostaną ukazane zarówno ich  pozytywne jak i negatywne strony. Będzie to swego rodzaju  wędrówka po orzegowskich ulicach, przypomnienie niektórych zakątków naszej dzielnicy często tych, które rzadko na  orzegowskim portalu  się pojawiają.

.
Opisywane zalety i pewne niedoskonałości poszczególnych ulic są wyłącznie moją subiektywną oceną

Na plus

 

+


Ulica Gliwicka przechodziła na przestrzeni lat wiele zmian dotyczących  jej zabudowy. Obecnie po jej prawej stronie kierując się od ul.Królowej Jadwigi na całym odcinku, aż do skrzyżowania z ul.Puszkina znajdują się zabudowania ZPM Kuś.
W naszej dzielnicy można wymienić kilka miejsc szczególnych, takich o których się mówi, że są wizytówką Orzegowa.   Taką wizytówką  z pewnością jest firma Kuś, której wyroby są znane na całym niemal Śląsku. 

 

 Mieszczący się wzdłuż ulicy Gliwickiej Zakład Przetwórstwa Mięsnego Małgorzaty Kuś jest rodzinnym zakładem produkcyjnym o wielopokoleniowej tradycji wędliniarskiej.

Firma w obecnej formie powstała 20 września 1990 roku i wtedy też rozpoczęła działalność.

Zaczynano od działalności produkcyjnej w niewielkich pomieszczeniach z jednym przyzakładowym sklepem, pracując początkowo na używanych maszynach i urządzeniach masarskich. Zatrudniano wówczas cztery osoby. W chwili obecnej firma zatrudnia około 75 osób. Zakład  rozbudowano i znacznie zmodernizowano .
ZPM Kuś to nie tylko zakład produkcyjny. Ich właściciele Małgorzata i Czesław to osobowości , które  mają  ogromny wkład w rozwój naszej dzielnicy , od lat mają wpływ na wiele korzystnych dla Orzegowa zmian. Są jak nieraz się o nich mówi swego rodzaju instytucją o wypracowanym przez siebie autorytecie, zasłużoną w wielu aspektach życia nie tylko  dla naszej dzielnicy ale również miasta.

 

 Mural Sklepu ZPM Kuś  przy ulicy Gliwickiej

 

 

 

Ul.Gliwicka po obu stronach nowoczesny zakład produkcyjny i kamienice pamiętające początek XX wieku

 

Na minus

 

–

Zabudowa ulicy nie jest jednolita, tak jak przy innych ulicach występujących na tym obszarze.  Po jednej stronie do skrzyżowania z ulicą Puszkina znajdują się zabudowania firmy, charakterystyką  w niczym nie nawiązujące do pamiętających początek XX wieku budynków mieszkalnych. Specjalnie takie sąsiedztwo się  ze sobą nie gryzie , natomiast trochę uwiera pewien kontrast, zawsze estetycznych i często odświeżanych ścian zakładu z  wiekowymi fasadami kamienic, którym przydała by się renowacja.

Ta Kamienica przy ulicy Gliwickiej jest  jedną z piękniejszych w Orzegowie. Klinkierowa elewacja, aż się prosi o wyczyszczenie. W ostatnich latach kilka budynków w naszej dzielnicy doczekało się renowacji i wiemy z jakim skutkiem zmienił się od razu ich wizerunek.

Dobrze by się stało, żeby ta kamienica doczekała się swojego nowego wyglądu .

 

 

 

Pamiętam jak 

 

 

 

W publikowanych  co tydzień w tym miejscu zestawach  fraz będącymi wspomnieniami z przeszłości, każda z nich rozpoczyna się od słowa ,,Pamiętam”– jest to  bardzo charakterystyczny  zabieg narracyjny i stylistyczny stosowany w literaturze wspomnieniowej , autobiograficznej, oraz poezji.

 

Prezentowane tu formy, to pokłosie wielomiesięcznych warsztatów  w których  uczestniczący  pod fachowym okiem dr hab. Grzegorza Olszańskiego, prof.UŚ  dyrektora dydaktycznego kierunków sztuk pisania , filologii klasycznej próbowali swych sił w różnych gatunkach literatury.

W tej  prostej formie choć zdania są krótkie  i nieskomplikowane, to  przynajmniej niektóre z nich są w stanie  mocno pobudzić wyobraźnię , dzięki czemu każdy może łatwo odnaleźć się wspomnieniami we własnej podobnej sytuacji i miejscu

 

Wspomnienia członków TMO

 

Pamiętam beztroskie wakacyjne zabawy z całą podwórkową ferajną na basenie .Każda dzielnica miała swój, a dbały o nie kopalnie. 

 

  Z historii TMO (1)

Jak zrodziła się  idea utworzenia organizacji

 

Po tym jak w 2004 roku zrównany z ziemią został  budynek Domu Kultury, w gruzach legły również nadzieje dotyczące tego, czy Orzegów jeszcze kiedykolwiek się podniesie. Od momentu kiedy w 1970 roku połączono kopalnię Karol z Szombierkami, wkrótce potem likwidacji uległa koksownia,  zaczęła postępować powolna degradacja naszej dzielnicy i wszystko już  wtedy podążało wyłącznie w złym kierunku.

Trudno się było pogodzić z takim stanem rzeczy, mając w pamięci chociażby dekadę lat 60, kiedy to nasza dzielnica przeszła ogromną metamorfozę i świeciła przykładem dla mieszkańców całego Śląska. To wtedy powstał u nas  kompleks obiektów sportow0- rekreacyjnych i kulturalnych. Życiem tętnił Dom Kultury, a  prężnie funkcjonujący KS 27 Orzegów w 6 sekcjach zrzeszał kilkuset sportowców i działaczy.
Wokół swoich  budynków mieszkańcy własnymi rękoma przeobrazili zaniedbane wcześniej podwórka w piękne place zabaw i parki.
W tym wszystkim wpatrując się w   karty historii Orzegowa  z podziwem poznawaliśmy niezwykłą aktywność społeczno-kulturalną orzegowian w okresie międzywojennym .
Orzegów miał swój dorobek i póki istniała kopalnia Karol niesamowity potencjał i możliwość rozwoju.
Po likwidacji zakładu nasza dzielnica zaczęła mocno podupadać,

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2004 roku zostaliśmy pozbawieni wyjątkowego dla Orzegowa miejsca. Po tym jak wcześniej likwidacji uległ stadion KS 27 Orzegów, sala widowiskowa u Smerczka, basen kąpielowy z przyległym stawem kajakowym, czy amfiteatr, wyburzony został budynek Domu Kultury.

Nagle z prężnie rozwijającej się dzielnicy staliśmy się zaniedbanym i zapomnianym  zakątkiem miasta, któremu coraz częściej zaczęto przypisywać  złą sławę .

W roku 2005 przypadała 700 rocznica powstania Orzegowa. Orzegów  w tym czasie został pozbawiony wielu użytecznych obiektów , zamarła kultura i sport,  żadnej aktywności nie wykazywało życie społeczne. Zostali jednak mieszkańcy związani z tym miejscem od pokoleń pamiętający te dużo lepsze czasy.
Okoliczność przypadającego jubileuszu stała się być może jedyną okazją ku temu by próbować w jakiś sposób wskrzesić to miejsce i dać mu  początek nowego życia.

W głowach lokalnych miłośników  Orzegowa pojawił się pomysł  w jaki sposób  należałoby uczcić tak zacny jubileusz. Szybko koncepcja zamieniła się w opracowany wspólnie kalendarz całorocznych wydarzeń.

 

 

Utworzył się komitet obchodów 700- lecia Orzegowa, który wkrótce zapoznał mieszkańców naszej dzielnicy z obszernym programem wydarzeń jaki wspólnie z wieloma środowiskami przygotowano. W składzie komitetu jak się z czasem  okazało w większości znaleźli się przyszli członkowie TMO.

Podczas jednego z festynów na scenie wśród organizatorów pojawili się zaproszeni na to wydarzenie   byli orzegowianie od lat mieszkający w Niemczech. Na zdjęciu na pierwszym planie z lewej ; Józef Szopa i Georg Osdarty, do dziś filary tamtejszego oddziału TMO.

W kalendarzu imprez przewidzianych na jubileuszowy rok 700 lecia znalazły się dwa spektakularne festyny gromadzące setki mieszkańców Orzegowa , którzy bawili się przy muzyce wielu uznanych  lokalnych gwiazd

Obok plenerowych festynów na Burlochu  zorganizowano na przestrzeni całego roku wiele innych wydarzeń takich jak: konkurs wiedzy ,,Orzegów -historia i teraźniejszość, zawody sportowe w tym turnieje piłkarskie ,spacer po Orzegowie, sesja naukowa w ob.WSNS. Międzyszkolna zabawa na stadionie z okazji Dnia Dziecka ,Bieg uliczny, Album Orzegowski – widowisko multimedialne  oraz wiele innych wydarzeń kulturalnych i imprez towarzyszących

Podczas tych wydarzeń, nie zabrakło rozmów przepełnionych troską o dalsze losy naszej dzielnicy. Dało się wtedy odczuć, że ta oddolna siła bijąca od naszych mieszkańców musi wkrótce czymś zaowocować. Przez cały rok niejednokrotnie zaangażowanie, aktywność i pomoc w organizacji wielu przedsięwzięć nie tylko integrowały naszych mieszkańców ale też dały sygnał, że jeżeli Orzegów przez ostatnie lata opadał na dno , to właśnie w tym roku jubileuszu od tego dna się mocno odbił.

Kwestią czasu było to że wyłoniony w trakcie tamtego jubileuszowego roku aktyw spróbuje swe zaangażowanie przekuć na coś bardziej trwałego i zorganizowanego .

Tak zrodziła się idea utworzenia w naszej dzielnicy Towarzystwa Miłośników Orzegowa .

 

 

Orzegów na dawnej fotografii

 

14 października – Dzień Edukacji Narodowej . Powszechnie i zwyczajowo znany nam jako  „Dzień Nauczyciela” to zawsze okoliczność by odszukać  w  zbiorach, zdjęć dotyczących orzegowskich szkół. Nie brakuje  tam takich jak to, ujęć  grupowych. Rzadko jednak są one opisane . W tym przypadku podane jest większość nazwisk, a że fotografia nie jest z aż tak odległych czasów ,należy przypuszczać,że niejedna osoba z tego zdjęcia zostanie przez kogoś rozpoznana .

 

 

 

 

Z dawnej prasy

Takie treści zamieszczane  w prasie w dwu pierwszych dekadach XX wieku , kiedy daleko nam jeszcze było do Polski uświadamiają ,że jeszcze zanim do niej wstąpiliśmy  aktywiści polskiego ruchu narodowego starali się jak mogli   nieustannie budzić polską świadomość narodową odwołując się do języka i tradycji katolickich, co zyskało na sile zwłaszcza po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku.

Nie było to łatwe, bo w naszym regionie w tamtym czasie  ścierały się nacjonaliści polscy ale też i niemieccy, którzy usiłowali lokalną ludność przekonywać do swoich wartości i poglądów narodowościowych i kulturowych .To ostatecznie doprowadziło do rozruchów ,plebiscytu w 1921 roku i powstań śląskich

 

 

 

 

Zdjęcie tygodnia  

Jakiś czas temu  w tym miejscu  kilka  ciepłych słów poświęciłem właścicielowi zakładu DDGloss zajmującemu się profesjonalnym detailingiem auta . W kompletnie zdewastowanej parterowej części budynku przy ul.Grunwaldzkiej najpierw zaadoptował tamtejsze pomieszczenia , remontując je i przystosowując do użytku swojej firmy, a później zadbał o wygląd elewacji , która znajdowała się w opłakanym stanie. W ten sposób straszący swym wyglądem przez wiele lat wstydliwy fragment nie tylko tej ulicy ale i naszej dzielnicy bardzo korzystnie zmienił swoje oblicze.
W ostatnim czasie firma przejęła pomieszczenie po byłym sklepie znajdującym się na rogu ulic Grunwaldzkiej i Bytomskiej  i tu również zadbano o estetyczny wygląd fasady.
Drzewko bonsai  na urządzonym przed zakładem skwerku to wisieńka na torcie.
Jeszcze raz słowa uznania dla właściciela .Takich ludzi nam w Orzegowie potrzeba!