
18 października 2026
W tym wydaniu:
– TMO świętowało swoje 19 urodziny
– Orzegowskie ulice na plus i minus
– Pamiętam jak (18)
– Historia TMO (2)
– Orzegów na starej fotografii
– Z dawnej prasy
-Los tak chciał
– Zdjęcie tygodnia
TMO świętowało swoje 19 Urodziny
W czwartek 15 października członkowie TMO obchodzili swoje 19 urodziny. W wypełnionej po brzegi galerii Czapla świętowano kolejny rok działalności.
Dokonano podsumowań minionego okresu, przedstawione zostały też plany na najbliższą przyszłość. Członkowie TMO zadbali o to, by tego dnia było nie tylko uroczyście, ale zarazem też swojsko, a przy tym sympatycznie i muzycznie. Po raz kolejny mogliśmy liczyć na Kasię Srokę, która od lat uświetnia nasze uroczystości. Tym razem towarzyszyła jej czwórka gitarzystów, umuzykalnionych członków TMO .

Nie brakowało szczególnie podniosłych chwil. Jak każdego miesiąca , odśpiewano ,,sto lat” urodzinowym solenizantom Krystianowi Majcherczykowi i Markowi Kobierskiemu, który niedawno obchodził ,,Abrahama”
Tradycyjnie jak podczas każdej kolejnej rocznicy urodzin TMO, kapituła stowarzyszenia przyznała tytuły ,,Ambasadora Orzegowa ”
Ambasador Orzegowa to ustanowiona w 2017 roku przez Towarzystwo Miłośników Orzegowa szczególna forma uhonorowania i docenienia osób , które zasłużyły sobie na zaszczytny tytuł ,,Ambasadora Orzegowa ” poprzez wachlarz różnego rodzaju postaw i działań na rzecz naszej małej ojczyzny.

W tym roku statuetki ,,Ambasadora Orzegowa ” otrzymały
siostra Helena Stroka
W tym roku siostra Helena Stroka pełniąca od wielu lat funkcję dyrektora Przedszkola Niepublicznego Zgromadzenia Sióstr Św. Elżbiety w Orzegowie obchodziła Jubileusz 25-lecia ślubów zakonnych. To wyjątkowa okazja by przyłączyć się do podziękowań za Jej
ofiarną posługę, otwarte serce i świadectwo żywej wiary. Dziękujemy za trud, cierpliwość oraz wszelkie dobro, jakim tak chętnie dzieli się Siostra z bliźnimi w duchu elżbietańskiej miłości.
Przedszkole w Orzegowie prowadzone z ogromnym oddaniem i troską ,stało się miejscem , w którym przez pokolenia wychowywały się najmłodsze mieszkanki i mieszkańcy naszej dzielnicy.
Siostra Helena wraz z personelem przedszkola uczą dzieci miłości do bliźniego, szacunku do drugiego człowieka i wartości, które stanowią fundament dobrego życia.

Marta Tomczok
prof. dr hab. Marta Tomczok
– polska literaturoznawczyni , profesor nauk humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W latach 2024 -2026 wspólnie z innymi wykładowcami UŚ na terenie naszego miasta wdrożyła i realizowała projekt ,,Laboratoria czwartej przyrody ;aktywizacja społeczności lokalnych w kierunku zielonej transformacji i rozpoznawania lokalnego antropocenu”
Przez ten okres często goszcząc w Orzegowie, nawiązała kontakty z wieloma mieszkańcami naszej dzielnicy i nie ukrywała, że Orzegów pod wieloma względami ją urzekł.
O efektach projektu powiedziała tak:
,,Rzadko się zdarza, żeby projekt tego typu nie wymagał pracy u podstaw ale był autentycznym wsparciem dla dobrze funkcjonującej społeczności lokalnej .Towarzystwo Miłośników Orzegowa, z którym Uniwersytet Śląski realizował projekt , okazało się fenomenem”
Marcie Tomczok zawdzięczamy to, że potrafiła uwolnić w nas ogromny potencjał jaki nagromadził się przez lata poprzez życiowe pasje związane z naszą małą ojczyzną.
Tego dnia pani Marta Tomczok nie mogła być z nami .Tytuł ,,Ambasadora Orzegowa” wraz ze statuetką zostanie wręczony jej na początku grudnia podczas corocznego spotkania ,,Karolowców „

Wielkie świętowanie zapowiada się w przyszłym roku, kiedy to naszej organizacji przypadnie jubileusz 20-lecia ,
Orzegowskie ulice na plus i minus

W Orzegowie są 32 ulice. Co tydzień przy każdej z nich z pomocą + i – zostaną ukazane zarówno ich pozytywne jak i negatywne strony. Będzie to swego rodzaju wędrówka po orzegowskich ulicach, przypomnienie niektórych zakątków naszej dzielnicy często tych, które rzadko na orzegowskim portalu się pojawiają.
.
Opisywane zalety i pewne niedoskonałości poszczególnych ulic są wyłącznie moją subiektywną oceną

Ulica Grunwaldzka powstała w 1905 roku. Do tego czasu przebiegał tamtędy wąwóz. Na mapach z początku XX wieku dlatego widniała w tym miejscu ulica Wąwozowa.

na plus
+
Na plus należy tej ulicy przypisać , że mimo iż wciąż pozostawia wiele do życzenia, to w ostatnich latach udało się poprawić na tyle jej wizerunek, że dziś choć wciąż nie zachwyca już aż tak bardzo jak kiedyś swym wyglądem nie razi.
Taki to problematyczny plus, bo pewne widoczne zmiany nie są w stanie póki co spowodować by ogólna ocena estetyki zabudowy przy tej ulicy mogła być w pełni pozytywna.
Na pewno jednak nie może ujść uwadze chociażby ostatnio wspominana renowacja fasady budynku w którym powstała firma zajmująca się kompleksowym detailingiem samochodów, nowe schody , renowacja attyki nad dachem jednego z budynków, wymiana dachówek i otynkowanie niskiego budynku u zbiegu z ulicą Bytomską , wymiana asfaltu na drodze czy nawet wcześniejsze zasiedlenie jednego z pustostanów.

Początek i koniec ulicy Grunwaldzkiej wyglądają o wiele korzystniej niż pozostała część ulicy

Dziś po tak wstydliwych miejscach na szczęście już nie ma śladu.
na minus
–

Jakby mało było problemów z utrzymaniem w należytej kondycji podstarzałych już niektórych kamienic, gdzie ich kiepski stan powoduje ,że tworzą się w nich pustostany , to jeszcze pseudograficiarze w ostatnich latach mocno oszpecili ściany budynków przy tej ulicy. I to boli najbardziej.
Tak trudno pozyskać środki na renowację elewacji czy remonty budynków, a tak łatwo przychodzi komuś w bezmyślny sposób w jednej chwili dopuszczać się tego rodzaju dewastacji.
Pamiętam jak (18)
W publikowanych co tydzień w tym miejscu zestawach fraz będącymi wspomnieniami z przeszłości, każda z nich rozpoczyna się od słowa ,,Pamiętam”– jest to bardzo charakterystyczny zabieg narracyjny i stylistyczny stosowany w literaturze wspomnieniowej , autobiograficznej, oraz poezji.
Prezentowane tu formy, to pokłosie wielomiesięcznych warsztatów w których uczestniczący pod fachowym okiem dr hab. Grzegorza Olszańskiego, prof.UŚ dyrektora dydaktycznego kierunków sztuk pisania , filologii klasycznej próbowali swych sił w różnych gatunkach literatury.
W tej prostej formie choć zdania są krótkie i nieskomplikowane, to przynajmniej niektóre z nich są w stanie mocno pobudzić wyobraźnię , dzięki czemu każdy może łatwo odnaleźć się wspomnieniami we własnej podobnej sytuacji i miejscu

Pamiętam skręconą kostkę z powodu gry w gumę na 5 poziomów

Historia TMO (2)

Po pamiętnym hucznie obchodzonym roku 700 – lecia Orzegowa wykrystalizowała się grupa osób , która poczuła, że jest to właściwy moment by w jakiś sposób w końcu połączyć siły i spróbować wspólnie stworzyć organizację , która by miała na celu działać na rzecz naszej wtedy już mocno zaniedbanej pod wieloma względami dzielnicy.
Motorem napędowym takiej inicjatywy był Marek Kobierski, który w tym czasie stał na czele Związku Górnośląskiego oddziału Godula-Orzegów. Jako jeden z liderów komitetu Organizacyjnego Obchodów 700-lecia Orzegowa miał możliwość częstych relacji z partnerami , którzy wspólnie z nim czuwali nad sprawnym przebiegiem całorocznego wydarzenia , a także nawiązania kontaktów z wieloma mieszkańcami naszej dzielnicy, którzy wykazywali szczególną troskę o losy miejsca w którym mieszkają.
To w takim środowisku można było stosunkowo łatwo wzbudzić zainteresowanie pomysłem stworzenia stowarzyszenia pasjonatów Orzegowa.
Dzięki Januszowi Mikulskiemu w tamtym czasie pełniącemu funkcję prezesa Klubu Inteligencji Katolickiej udało się skorzystać z salki sekcji historycznej KiK -u w parafialnym Domu Katechetycznym. To tam po raz pierwszy spotkała się grupa założycielska nowego stowarzyszenia .

Z salki katechetycznej mogliśmy korzystać do momentu pozyskania swojej własnej siedziby.
To była ważna chwila dla Orzegowa. Po latach stagnacji i wielu niekorzystnych dla naszej dzielnicy okoliczności i wydarzeń , które spychały nas na peryferie miasta i kiedy gromadziło się wokół nas coraz więcej krzywdzących stereotypów powstała oddolna szeroko zakrojona inicjatywa zrzeszenia się w organizacji , która będzie mogła mieć wpływ na to co dzieje się w Orzegowie.
Z dyskusji na pierwszych spotkaniach powstawały zapisy do statutu organizacji, w którym ujęte zostały wszystkie najważniejsze cele jakie mają być realizowane w przyszłości w działalności nowo powstałego stowarzyszenia.
Dziś po latach z dumą możemy powiedzieć ,że wszystkie były sumiennie realizowane .W ten sposób zapracowaliśmy sobie na bogaty dorobek.
Orzegów na dawnej fotografii
Przez pewien okres Orzegów miał własny dworzec kolejowy .(okolice wiaduktu przy ul.Orzegowskiej)Już w roku 1859 zatrzymywały się tu pociągi kursujące na trasie Chebzie – Tarnowskie Góry, w roku 1900 z tutejszej stacji można się było dostać do Bytomia. Pociągi kursowały tu nawet w okresie międzywojennym i w czasie okupacji. W roku 1945 Orzegów stał się końcową stacją na trasie Katowice Ligota – Orzegów. Po raz ostatni pociągi osobowe zatrzymywały się tu w roku 1966
To jedyne zdjęcie jakie prawdopodobnie się zachowało , które pokazuje dawną stację PKP .Nie najlepszej jakości , bo to skan z fotografii z jednej z gazet z okresu lat 30.

Z dawnej prasy
W przyszłym roku przypada 100 rocznica narodzin KS 27 Orzegów. Sam fakt utworzenia klubu nie był czymś nowatorskim i nie było to porwanie się na coś pionierskiego o czym nikt nie miał większego pojęcia. W latach dwudziestych funkcjonowały tu już w Orzegowie kluby ,,Wolność ” i Siła” Prężnie działało Towarzystwo Gimnastyczne ,,Sokół” .Sport uprawiano też w sekcjach Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Męskiej.
Powstały pod koniec 1927 roku KS 27 Orzegów nie mógł narzekać na brak chętnych do zasilania sekcji sportowych zarówno zawodników jak i sprawdzonych i doświadczonych działaczy sportowych. Oczywiście nie bez znaczenia tu był mecenat kopalni Karol .
Dzięki kopalni i Gminie w 1928 roku uskuteczniono pomysł wybudowania wielofunkcyjnego stadionu.
Kameralny stadion znajdował się w tym miejscu nieco ponad pół wieku.

Los tak chciał

Łatwiej by się było może pogodzić z losem kąpieliska, gdyby nie wytrzymało próby czasu czy jak kto woli umarło śmiercią naturalną. Zdarza się.! Dwadzieścia lat temu jednak po kilku latach od momentu gdy obiekt ten przestał funkcjonować znalazły się pieniądze i decyzja o przywróceniu kąpielisku życia .
Nadzieja na uratowanie kąpieliska pojawiła się wiosną 2003 roku , kiedy to Gmina przejęła zdewastowany obiekt za umorzenie górniczych długów. Okazało się jednak, że koszt doprowadzenia kąpieliska do używalności został mocno niedoszacowany.
Uformowano górującą nad niecką basenową skarpę, położono nową sieć wodno-kanalizacyjną, postawiono ogrodzenie wokół obiektu i przeprowadzono wstępny remont zaplecza. Na dokończenie prac zabrakło pieniędzy.
Losy kąpieliska nie były do końca przesądzone, bo zdrowy rozsądek kazał dokończyć tę inwestycję , skoro pochłonęła już tak spore nakłady.
Do podjęcia właściwej decyzji przyczynili się okoliczni wandale , którzy w krótkim czasie zdemolowali większą część betonowego ogrodzenia.
..Potem już , na przestrzeni następnych lat od czasu do czasu tak bardziej na zasadzie pobożnych życzeń pojawiały się informacje, że temat z basenem w Orzegowie wróci .
Dopóki za resztkami ogrodzenia spośród bujnych zarośli wyłaniały się jeszcze podniszczone mury basenu , to jakaś tam iskierka nadziei się wciąż tliła .
W momencie gdy 2 lata temu na teren obiektu wjechały pierwsze koparki historia kąpieliska została definitywnie zamknięta

Tam gdzie było kąpielisko , teraz stoi blokowisko . W pewnym przybliżeniu tam gdzie stoi samochód , mogła znajdować się zjeżdżalnia (ruszbana)
Zdjęcie tygodnia

Czyż natura nie ma duszy artysty? Intensywne ostatnio promienie słońca wymierzone na elewację nowych budynków przy .ul Ziętka po drodze natrafiając na barierki balustrad balkonów nanoszą na ścianę taki oto symetrycznie ułożony cień. Prawdziwe dzieło sztuki.

